Red Lipstick Monster tajniki makijażu

  Red Lipstick Monster, czyli Ewę Grzelakowską-Kostoglu, od kilku miesięcy regularnie oglądam na YouTube. Kiedy w końcu trafiłam na jej kanał, cieszący się popularnością od kilku lat, obejrzałam mnóstwo starszych nagrań i zostałam subskrybentem. Ewa w swoich filmach błyszczy charakterem i pozytywną energią, zachęca do eksperymentów i w prosty sposób przekazuje swoją wiedzę. Kolejnym, logicznym krokiem było kupienie jej książki. Czy czyta się ją równie przyjemnie jak ogląda filmy RLM?

Po co czytać składy INCI?

Kupujemy kosmetyki, które przez jakiś czas testujemy na własnej skórze, próbujemy się dowiedzieć, czy robią dla niej coś dobrego, czy pozostawiają skórę czy włosy w gorszym stanie niż przedtem. Część z nich staje się naszymi ulubieńcami, inne trafiają do rodziny, znajomych albo nawet to kosza. Na jakiej jednak podstawie dokonujemy swojego wyboru? Ze względu na cenę, dostępność, z polecenia koleżanki, blogerki?