Rodzina Sylveco: łagodzący tonik-mgiełka Vianek i żel myjący Aloesove

Podczas gdy moja przygoda z naturalnymi kosmetykami zaczęła się od rosyjskich marek, głównie Babuszki Agafii oraz Ecolab, wiem, że wiele osób zaczęło się interesować naturalną pielęgnacją kupując swoje pierwsze produkty od Sylveco. Sylveco to polski producent, który zaczynał od jednej marki pod swoim sztandarem, a teraz ma ich już aż 6, gdzie każda z nich jest oparta o jakąś konkretną ideę lub składnik:

Pielęgnacja skóry pod oczami: krem nawilżający Oeparol Hydrosense i żel chłodzący Planeta Organica

Przyznam się na początek, że bardzo późno zaczęłam używać kremów pod oczy. Pierwszy kupiłam jakieś dwa lata temu, czyli całkiem niedawno i od tej pory zaczęłam się przykładać do pielęgnacji tej okolicy. Produkty te miały zatem na początku spore pole do popisu, bo skóra wokół oczu wymagała znacznie więcej niż reszta twarzy. Powoli oczywiście się poprawiła, jednak moje wymagania bynajmniej nie maleją.

W sam raz na raz: serum beLoved Vitamin Pump i krem w płynie – kasztanowiec Zapach ciszy

Czasem pomimo szczerych chęci podczas stosowania i pokładanych w kosmetyku nadziei – ten nie spisuje się tak, jak byśmy sobie życzyli. I serum z beLoved, i krem z Zapach ciszy wyglądają bardzo ciekawie pod względem składu oraz opinii o ich działaniu, które czytałam. Niestety nie wszystko poszło zgodnie z moimi oczekiwaniami, o czym Wam zaraz szerzej opowiem. Chciałabym tylko przypomnieć, że to moje subiektywne odczucia i Wasze mogłyby być zupełnie inne – w końcu każda z nas jest inna, a co za tym idzie mamy inne preferencje kosmetyczne oraz potrzeby cery.