Magdalena Kanoniak – Radzka radzi: Tobie dobrze w tym

Książka Radzkiej, którą znam z jej kanału na Youtube, jest u mnie kolejną pozycją modową. Każda z przeczytanych przeze mnie książek z tej dziedziny jest inna od swojej poprzedniczki i skupia się na zupełnie innych aspektach, dzięki czemu kolejne lektury poszerzają moje horyzonty i pozwalają stworzyć coś swojego, bazując na różnego rodzaju teoriach i radach.

Radzka radzi: Tobie dobrze w tym została oprawiona w twardą okładkę i liczy sobie 300 stron. Całość jest jasno podzielona na rozdziały i czytelnie przedstawiona. Każdy modowy detal przedstawia się na zdjęciu, które dobrze obrazuje ideę. Zdjęć jest naprawdę dużo, więc nie musimy domyślać się, o co może chodzić i jedynym co nieco mi tu przeszkadzało było to, że wszystkie propozycje pochodzą z answear.com. Rozumiem, że sklep był partnerem książki, ale mimo wszystko wydawało mi się to nieco wymuszone i zawężające możliwości. Za to elementem graficznym, który przypadł mi do gustu są rysunki rozpoczynające poszczególne rozdziały – w mojej opinii niezwykle klimatyczne i w pewien sposób artystyczne. Zresztą zobaczcie same:

Poradnik składa się z kilku krótszych rozdziałów i jednego głównego, stanowiącego największą pomoc dla czytelnika. W tych mniejszych rozdziałach autorka skupia się krótko na historii mody XX wieku, omawia kilka popularnych przedmiotów i skąd wzięła się ich popularność (okulary Ray Ban czy trencz Burberry), czy podpowiada jak robić zakupy online. Najprzydatniejsze informacje znalazłam w rozdziale o materiałach i tkaninach – co prawda jest on bardzo krótki, ale konkretny i wyjaśnia np. dlaczego kurtki przeciwdeszczowe są szyte z poliestru, a wełna jest dobrym materiałem na płaszcz. Kolejna ciekawostka to rozróżnienie styli służbowych – business formal, business casual i smart casual. W mojej pracy nie ma dress codu, więc taki podział nie był mi potrzebny, ale myślę, że to informacja, która może się przydać w każdej chwili.

Dalej przeczytamy o modowych mitach jak tuszowanie sylwetki luźnymi ubraniami czy zostawienie długości maksi  tylko dla wysokich. Wszystko da się dopasować do sylwetki, wystarczy chcieć, podobnie jak kolor, gdzie najistotniejszy jest jego odcień. Co ciekawe, Kanoniak twierdzi, że nie wierzy w analizę kolorystyczną. Jest tu zupełnym przeciwieństwem Marii z ubierajsiaklasycznie.pl, której książkę także mam w zbiorach. Radzka mimo to opowiada o znaczeniu poszczególnych kolorów i sugeruje dobranie do siebie temperatury oraz nasycenia koloru, w ten sposób dając możliwość znalezienia idealnego odcienia w każdym kolorze. Wydaje mi się, że tak naprawdę obie autorki mają rację, każda na swój sposób, ale zbliżony do siebie 😉 Analiza kolorystyczna na pewno może być pomocna, ale nie musi nas zamykać na inne możliwości, jeśli tylko mamy na nie ochotę. Ostatnim z takich krótszych rozdziałów jest lista ubrań ułatwiających życie. Większość z nich – jak podkoszulka, kalosze, czy duża torba – rzeczywiście często upraszcza wybór czy pozwala się szybko dostosować do pogody albo sytuacji i większość z nich mam w swojej szafie.

Główna część książki jest poradnikiem na temat pięciu rodzajów sylwetki: gruszki, klepsydry, jabłka, chłopięcej i powiększonej. Oczywiście najpierw należy się zmierzyć, by potem móc znaleźć sylwetkę, która pasuje do naszych wymiarów. Każda z figur otrzymuje propozycje strojów na co dzień, do biura, na wieczór, okryć wierzchnich oraz dodatków. Wszystkie one są wybrane tak, by tuszować jakieś mankamenty i podkreślać zalety sylwetki. Myślę, że z tej części można wynieść sporo cennych dla siebie wskazówek. Niektóre z nich wydają się oczywiste, podczas gdy pozostałe zupełnie nie przyszłyby mi do głowy. Przykładowo ja jestem klepsydrą. Niską, z krótką talią, równą linią ramion i bioder. Taliowane koszule i marynarki podkreślające wcięcie w talii są raczej wyborem, który sam przychodzi na myśl. Jeśli zaś chodzi o spodnie, mam jedną parę ze sporymi kieszeniami i obawiałam się, czy nie powiększają mnie w tym obszarze, a okazuje się, że kieszenie powinny być tym większe, im większa pupa – w ten sposób się do niej dostosowują rozmiarem. Nie będę Wam tu zdradzać więcej modowych sekretów, ale mogę powiedzieć, że z jednej strony są bardzo intuicyjne, a z drugiej łatwe do przeoczenia. Myślę, że mogą sporo wnieść do Waszego stylu i poprawić Wam samopoczucie dzięki lepszemu dopasowaniu do sylwetki oraz pozwolić lepiej wybierać swoją garderobę.

Jak już wspominałam, książka Magdy Kanoniak różni się od czytanych przeze mnie wcześniej poradników modowych. Ten najbardziej skupia się na dopasowaniu stroju do typu sylwetki, ale nie zapomina o wielu innych aspektach, jak kolory czy materiały. Czyta się go bardzo szybko i przyjemnie. Autorka jest znana z youtube, a więc ma sporo doświadczenia w formie mówionej, ale w formie pisanej również radzi sobie bez problemu. W mojej opinii poradnik można bardzo łatwo przełożyć na praktykę i dostosować garderobę do swojej figury, szczególnie jeśli macie wątpliwości, jakie ubrania są dla niej najlepsze. Książkę można kupić już za 15 złotych (porównywarka cen), co nie jest dużym wydatkiem, więc warto dać jej szansę ulepszenia naszej szafy.

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o