Taniej vs drożej: olejek pod prysznic Isana Med a Nivea Oil Natural

Olejek NIvea, Isana Med

W pewnym momencie bardzo przypadła mi do gustu forma myjących olejków do ciała. Wybrałam więc dwa łatwo dostępne, które porównuję i analizuję. Czy drożej znaczy lepiej?

Oba wybrane przeze mnie olejki pod prysznic są dostępne w Rossmannie, a więc w drogerii, którą można znaleźć w większości miast i miasteczek. Łączy je nazwa oraz niewielka część składu, a różni znacznie więcej.

 

Isana MED, kremowy olejek pod prysznic do skóry suchej i wrażliwej

Wyjątkowo bogata formuła z cennymi olejkami sojowymi oraz migdałowymi delikatnie i dokładnie oczyszcza skórę nie powodując jej wysuszenia. Daje skórze dodatkową porcję pielęgnacji, dzięki czemu staje się ona gładka i aksamitna w dotyku. Wartość pH 5,5.

Tolerancja skórna potwierdzona dermatologicznie.

 

Kremowy olejek z Isany znajduje się w zwykłej, białej, plastikowej butelce o pojemności 250ml i poręcznym, podłużnym kształcie. Jego koszt to 7zł. To biały, średnio gęsty płyn o delikatnym, kwiatowym zapachu i kremowej konsystencji. Delikatnie i przyjemnie myje skórę, pozostawiając ją gładką, oczyszczoną oraz lekko powleczoną warstewką ochronną pozostawioną przez zawarty w składzie olej.

 

NIVEA, Oil Natural, olejek pod prysznic dla suchej skóry

Olejek pod prysznic NIVEA Oil Natural dla suchej skóry. Pozwól, by pielęgnujący olejek pod prysznic, zawierający 55% naturalnych olejków, otoczył Twoją skórę delikatną pianą. Nawilżająca technologia Hydra IQ- uczucie nawilżonej skóry nawet po osuszeniu ręcznikiem.

 

Olejek Nivea tymczasem ma 200ml pojemności i kosztuje więcej, bo około 16zł.  Buteleczka tym razem jest przezroczysta i nieco bardziej pękata oraz zamykana na “zatrzask”, który dość łatwo złamać. Sam płyn wygląda jak olej i pchanie rycynowo. W połączeniu z wodą na skórze zamienia się w białą emulsję, co pozwala na łatwe usunięcie olejku zmieszanego z sebum oraz zabrudzeniami z całego dnia. Podobnie jak Isana – myje i pozostawia delikatny film.

 

Analiza i porównanie składów

 

NIVEA, Oil Natural

Glycine Soja Oil, Ricinus Communis Seed Oil, Laureth-4, Cocamide DEA, Parfum, Citric Acid, Aqua, BHT, Propyl Gallate, Limonene, Linalool, Citronellol, Coumarin, Benzyl Alcohol, Alpha-Isomethyl Ionone, Farnesol, Geraniol

 

 

Isana MED, kremowy olejek pod prysznic

Aqua, Glycine Soja Oil, Coco-Glucoside, Sodium Laureth Sulfate, Xanthan Gum, Glycerin, Argania Spinosa Kernel Oil, Tocopheryl Acetate, Citric Acid, Sodium Benzoate

 

Pierwszym, co rzuca się w oczy w składach jest miejsce zajmowane przez oleje. Oba olejki opierają się na najtańszym oleju sojowym, jednak Isana ma go na drugim miejscu INCI, po wodzie, natomiast Nivea na pierwszym, a towarzyszy mu olej rycynowy. Oba wykazują działanie odżywcze i natłuszczające oraz tworzą na skórze film chroniący przed ucieczką wody z naskórka. Rycynowy przy dłuższym stosowaniu może wysuszać, ale w mieszankach dobrze się sprawdza. Tymczasem sojowy dodatkowo ma właściwości antyutleniające dzięki zawartości witamin E.

Skład Isany jest dużo bardziej naturalny i delikatny dla skóry. Dalej w składzie znajdziemy olej arganowy, nawilżającą glicerynę, czy witaminę E. Główną substancją myjąca jest Coco glucoside, który będzie dobry nawet dla delikatnej, dziecięcej skóry. W mieszance zastosowano także SLES, łagodniejszą wersję SLS, jednak nadal mocny detergent. Nivea natomiast opiera się na Laureth-4, czy również mocnym detergencie, który może podrażniać. Obie te substancje powstają przy udziale tlenku etylenu, którym mogą być zanieczyszczone, podobnie jak rakotwórczym dioksanem.

W Nivea problematyczne są także: Cocamide DEA, spieniający olejek i pomagający tworzyć emulsję, który może podrażniać oraz zawierać zanieczyszczenia nitrozaminami (przy styczności z azotem), czyli kolejnymi kancerogenami, a także BHT, mocno drażniący konserwant. Propyl Gallate oraz liczne substancje zapachowe również mogą podrażniać skórę. Pozostałe substancje to m.in. konserwanty i regulatory pH, raczej dość neutralne.

 

Czy zatem warto wydać na olejek z Nivea 2x więcej niż na ten z Isana med? Uważam, że nie. Oba produkty myją porównywalnie, chociaż Isana jest bardziej kremowa i pachnie przyjemniej. Co prawda Nivea zawiera więcej oleju, ale pozostałe składniki są mocno drażniące i mogą wyrządzić więcej szkody, niż pożytku, szczególnie na wrażliwej skórze. Isana jest połączeniem delikatniejszej substancji myjącej z emolientami oraz humektantem, co zapewnia kompleksową i wyważoną pielęgnację. Spokojnie możecie go wypróbować!

 

A Wy co sądzicie? Używałyście któregoś z nich?

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o