Hibiskusowy tonik do twarzy Sylveco

Ostatnimi czasy zdecydowanie lepiej sprawdzają mi się hydrolaty niż toniki. Są bardzo prostymi formułami mającymi ukierunkowane działanie zależne od głównego surowca, sprawdzają się w tonizowaniu, a także przygotowują skórę na przyjęcie dalszej pielęgnacji. Nie zawierają także substancji myjących, które uważam za zbędne w tego typu produktach i problematyczne, jak już mogłyście przeczytać w recenzji toniku łagodzącego z Vianka. Oczywiście nie wszystkie toniki są tak kłopotliwe i ten hibiskusowy od Sylveco jest tu dobrym przykładem.

Ulubieńcy jesieni 2018

Jesień zaskoczyła nas wieloma ciepłymi dniami przypominającymi jeszcze o minionym lecie. Ja już zdążyłam lepiej zadomowić się na kanapie przed ekranem, by intensywnie wziąć się za oglądanie serialowych nowości – pierwszego sezonu Sabriny, kolejnego Narcos czy ostatniego House of Cards. To dla mnie także uzupełniania garderoby o ciepłe sweterki i odwiedzin na olbrzymich targach kosmetycznych. Ale po kolei!

Zimowa pielęgnacja z Mokosh: rozświetlający eliksir do ciała Pomarańcza z cynamonem

Zacznę od tego, że nie jestem fanką olejowej pielęgnacji ciała. Miałam duży problem z ciężkim, oleistym musem z Biolove (recenzja), który wszędzie zostawiał tłustą warstwę, więc straciłam ochotę na tego typu eksperymenty. Wtedy jednak trafiło do mnie pudełko z Naturalnie z pudełka z rozświetlającym eliksirem marki Mokosh i zupełnie zmieniłam zdanie!