Nadal lekko zaniedbuję pielęgnację ciała, więc chciałabym się trochę zrehabilitować i opowiedzieć o niej na podstawie świetnego, wielofunkcyjnego składnika znajdującego się w produktach marki Amaderm będącej sponsorem tego wpisu
SPIS TREŚCI
Dlaczego Amaderm?
Amaderm to polska marka – córka zakładu farmaceutycznego, więc możemy się tu od razu spodziewać formuł aptecznych, ukierunkowanych na skóry problematyczne. Trzy kremy, których używam od 2 miesięcy rzeczywiście dobrze do tego opisu pasują m.in. ze względu na brak dodatku aromatów i barwników oraz swoje docelowe zastosowanie na skórach, gdzie pojawia się suchość i związane z nią problemy.
Każdy krem znajduje się w poręcznej tubie i jest bardzo przyjazny dla budżetu, w okolicach kilkunastu złotych – poniżej przy każdej nazwie produktu zostawię linki afiliacyjne do Ceneo, gdzie będzie można wyszukać kremy w ulubionych sklepach lub najlepszych cenach.
Oczywiście kremy łączy znacznie więcej, ale zacznijmy od głównego składnika serii.
Co warto wiedzieć o moczniku?
Składnikiem wiodącym kremów jest mocznik w różnym stężeniu. Mocznik to składnik, który naturalnie występuje w moczu i skórze – tam jest elementem NMF, czyli czynnika nawilżającego skórę. Choć jego nazwa brzmi tak, że można się zastanawiać, czy jest produkowany z moczu, to uspokajam – wyrabia się go syntetycznie
Działanie mocznika zależne jest od jego stężenia (1):
- w stężeniu kilku % działa nawilżająco poprzez możliwość modyfikacji struktury keratyny w naskórku tak, by ta lepiej wiązała wodę. Prowadzi to do zmniejszenia odparowania wody, ogólnej suchości i świądu oraz poprawy nawilżenia.
- kilkanaście procent działa już zmiękczająco
- a 20-40% daje już efekt keratolityczny, czyli prościej mówiąc złuszczający.
Dzięki tym właściwościom, a także przez brak działania alergizującego, możemy dobrać kosmetyki z mocznikiem do pielęgnacji twarzy i ciała, dla dziecka i dorosłego, przy zwykłej suchości, ale także takich problemach jak AZS, rogowacenie okołomieszkowe, czy odciski na stopach. Kremy Amaderm oferują rozwiązanie na część z nich.
Kremy Amaderm
Jak już wspomniałam wyżej, kremy łączy funkcjonalne opakowanie i dobra cena, ale nie tylko! Poza zmienną zawartością mocznika, w rozpisanych dalej składach możesz zauważyć, że większość składników się powtarza, choć zmienia się ich pozycja na liście. Oznacza to, że występują w innym stężeniu, przez co cały kosmetyk może inaczej zachowywać się na skórze, dawać inne wrażenia i wykończenie.
To co jeszcze mamy w składach? Sporo fajnych składników, które pomogą nawilżyć i natłuścić skórę
- alantoinę i pantenol działają nawilżająco i przeciwzapalnie. Przyspieszają gojenie i łagodzą podrażnienia.
O właściwościach pantenolu przeczytasz w oddzielnym wpisie
- sorbitol wiąże wodę w naskórku i ogranicza jej odparowanie.
- masło kakaowe jest biokompatybilne ze skórą, odżywia ją i natłuszcza, bez wywoływania podrażnień.
- mleczan sodu i kwas mlekowy są składnikami NMF, podobnie jak mocznik. Działają zmiękczająco.
- silikon i inne emolienty powlekają skórę ochronnym filmem zabezpieczającym przed wysuszeniem, drobnoustrojami i środowiskiem oraz utrzymującym nawilżenie i zmiękczającym naskórek.
Część nazw w składach INCI pogrubiłam: w ten sposób oznaczyłam substancje, które występują tylko w 2 kremach – w złuszczającym ich nie dodano. Wszystkie one to emolienty, substancje natłuszczające:
- parafina i cerezyna to substancje ropopochodne, więc kosmetyki nie są produktami naturalnymi.
- dodatkowo mamy też cholesterol, który uzupełnia lipidy naskórka. Jego zawartość cenna jest szczególnie dla skór starzejących się, w których ubywa go z wiekiem.
- ostatnia substancja to lanolina z wełny owczej. Ze względu na jej pochodzenie więc kremy nie są wegańskie. Lanolina może alergizować i choć tutaj mamy jej malutko, to przy szczególnej tendencji do uczuleń, warto mieć to na uwadze.
To przejdźmy już do poszczególnych kremów:
Krem nawilżający
Wersja nawilżająca zawiera 5% mocznika, czyli stężenie działające nawilżająco i przeciwświądowo. Dlatego świetnie się sprawdzi jako krem do rąk i twarzy zabezpieczający przed wysuszeniem, chroniący przed działaniem środowiska, czy detergentów. Warto wiedzieć, że regularne stosowanie produktów z mocznikiem zmniejsza podatność skóry na podrażnienia wywoływanie m.in. przez SLS! To ważne zwłaszcza teraz, gdy tak często myjemy ręce.
Aqua (woda), Urea (mocznik), Cetearyl Alcohol (emolient), Polysorbate 60 (emulgator), Caprylic/Capric Triglyceride, Isopropyl Myristate (emolienty), Glyceryl Stearate (emulgator), Dimethicone (silikon), Sodium Lactate (regulator pH), Sorbitol (substancja nawilżająca), Sorbitan Stearate (emulgator), Panthenol (substancja łagodząca), Silica (krzemionka), Theobroma Cacao Seed Butter (masło kakaowe), Triethyl Citrate (plastyfikator, rozpuszczalnik substancji tłuszczowych), Lactic Acid (kwas mlekowy, regulator pH), Allantoin (substancja łagodząca), Xanthan Gum (zagęstnik), Tocopherol (witamina E), Helianthus Annuus Seed Oil (olej słonecznikowy), Paraffinum Liquidum (parafina), Lanolin (lanolina owcza), Ceresin, Cholesterol (emolienty), Potassium Sorbate (konserwant)
Krem ma przyjemny poślizg podczas aplikacji i praktycznie w moment wchłania się w skórę, nie pozostawiając jednak tłustej ani ciężkiej warstwy. Skóra jest zmiękczona, ale nie obciążona. Przeważnie nakładam go do nocnej regeneracji dłoni, ale jak najbardziej można stosować go i w ciągu dnia podczas pracy na komputerze – dosłownie w 2 minuty znika i nie brudzi klawiatury
Inna opcja to stosowanie na twarz. Moim zdaniem można go tak wypróbować zwłaszcza w chłodne miesiące, gdy jesteśmy bardziej narażeni na temperatury naruszające naszą barierę ochronną oraz gdy stosujemy kwasy, retinoidy lub kuracje przepisane przez dermatologa. Polubić go mogą osoby z AZS, dużą suchością, ale i tłustsze cery z okresowym problemem odwodnienia, bo nie będzie ich oklejał nadmierną warstwą. Spokojnie można go wypróbować go też u maluszków od 3 roku życia.
Krem nawilżająco-regenerujący
Kolejna wersja zawiera już 15% mocznika, a więc mamy tu dodatkowe działanie bardziej zmiękczające. Dlatego warto nakładać ją jako nocną maskę na dłonie oraz produkt pomagający radzić sobie z innymi bardziej suchymi i rogowaciejącymi miejscami na ciele, jak łokcie, kolana, kostki stóp.
Aqua (woda), Urea (mocznik), Cetearyl Alcohol (emolient), Polysorbate 60 (emulgator), Caprylic/Capric Triglyceride, Isopropyl Myristate (emolienty), Glyceryl Stearate (emulgator), Dimethicone (silikon), Sodium Lactate (regulator pH), Sorbitol (substancja nawilżająca), Sorbitan Stearate (emulgator), Panthenol (substancja łagodząca), Silica (krzemionka), Theobroma Cacao Seed Butter (masło kakaowe), Paraffinum Liquidum (parafina), Triethyl Citrate (plastyfikator, rozpuszczalnik substancji tłuszczowych), Lanolin (lanolina owcza), Allantoin (substancja łagodząca), Xanthan Gum (zagęstnik), Ceresin (emolient), Lactic Acid (kwas mlekowy, regulator pH), Tocopherol (witamina E), Potassium Sorbate (konserwant), Cholesterol (emolient), Helianthus Annuus Seed Oil (olej słonecznikowy)
Konsystencją jest bardzo podobny do kremu nawilżającego i wydaje mi się, że jest najbardziej uniwersalny w kwestii pielęgnacji ciała z pojawiająca się suchością, podrażnieniami, atopią, czy lekko rogowaciejącymi stopami.
Krem regenerująco-złuszczający
W kwestii stóp jednak najbardziej stawiałabym na krem złuszczający zawierający aż 30% mocznika – to stężenie zapewnia intensywne zmiękczenie i delikatne złuszczenie. Nasze stopy muszą codziennie znosić spory ciężar, więc naturalnie się wzmacniają przez pogrubienie naskórka. Ja mam do tego szczególną tendencję, więc regularnie stosuję kremy mocznikowe, by poradzić sobie z problemem.
Aqua (woda), Urea (mocznik), Cetearyl Alcohol (emolient), Polysorbate 60 (emulgator), Glyceryl Stearate (emulgator), Sodium Lactate (regulator pH), Sorbitol (substancja nawilżająca), Sorbitan Stearate (emulgator), Panthenol (substancja łagodząca), Caprylic/ Capric Triglyceride, Isopropyl Myristate (emolienty), Lactic Acid (kwas mlekowy, regulator pH), Theobroma Cacao Seed Butter (masło kakaowe), Dimethicone (silikon), Silica (krzemionka), Triethyl Citrate (plastyfikator, rozpuszczalnik substancji tłuszczowych), Allantoin (substancja łagodząca), Xanthan Gum (zagęstnik), Tocopherol (witamina E), Helianthus Annuus Seed Oil (olej słonecznikowy), Potassium Sorbate (konserwant)
Właśnie ten krem się odrobinę różni składowo – tutaj nie mamy wspomnianych wyżej emolientów. Jego konsystencja również jest inna, bardziej lejąca i zostawia specyficzne wykończenie – praktycznie suche, matowe w dotyku.
Stężenia 15-30% można dodatkowo wykorzystać na skórze ze zmianami łuszczycowymi – pomoże tutaj pozbyć się zalegającej łuski.
=> Jak widzisz kremy są do siebie dość podobne, ale przez różne stężenia mocznika mają cały szereg zastosowań! Daj znać, czy któryś wpadł Ci w oko, a może już znasz markę?
*** Post sponsorowany przez Amaderm
Źródła:
- Kapuścińska Alicja, Nowak Izabela: Wykorzystanie mocznika i jego pochodnych w przemyśle kosmetycznym, W: Chemik, 2014
Polecane powiązane treści
czyli Anna Kochanowska – miłośniczka pielęgnacji skóry bazującej na naukowych faktach.
Blog powstał z pasji, która doprowadziła mnie na studia z kosmetologii bioestetycznej i codziennie skłania do zdobywania nowej wiedzy.
Jeśli sama regularnie chcesz dowiadywać się więcej o pielęgnacji, kosmetykach i akcesoriach, które Ci w niej pomogą, zaglądaj na annemarie.pl!
[…] Anna interesuje się świadomą pielęgnacją. Z zainteresowaniem podeszła do produktów Amaderm i obecnego w nich mocznika. Jako główne zalety naszych kremów wskazała: bezzapachowe formuły, szerokie zastosowanie oraz przystępne ceny. Instagram: ZobaczBlog: Zobacz […]