Czy plasterki hydrokolidowe działają? Zobacz, co mówią badania i poznaj moje ulubione!

Każdemu z nas zdarza się krostka na skórze. Mamy wiele kosmetycznych sposób, żeby sobie z nimi poradzić, a jako alternatywę można wybrać plasterki hydrokoloidowe. Zdarza mi się po nie sięgać, więc gdy znalazłam ostatnio badanie ich skuteczności, to musiałam się z Tobą podzielić!

 

Czy plasterki hydrokolidowe działają na trądzik?

 

Plastry hydrokolidowe znamy z medycznych zastosowań w gojeniu ran, natomiast tegoroczne badanie sprawdziło skuteczność zastosowania ich przy zmianach trądzikowych.

W badaniu wzięło udział 28 osób w wieku 18-48 lat obu płci i różnego pochodzenia etnicznego, u których występowała minimum jedna krostka z treścią ropną na skórze twarzy (razem 46). Wykluczono osoby stosujące terapie dermatologiczne na trądzik. Połowa uczestników miała 2x dziennie stosować plasterki na zmiane po oczyszczeniu skóry, a druga kontynuować pielęgnację bez dodatku produktów przeciwtrądzikowych. Plasterki nie zawierały substancji aktywnych.

Ekspert oceniał zmiany przed rozpoczęciem badania, a następnie 2 i 10 dnia. Części uczestników wykonano zdjęcia. Dodatkowo uczestnicy wypełniali kwestionariusze samooceny służące do mierzenia wpływu trądziku pospolitego na codzienne życie.

Już 2 dnia oceniono poprawę w grupie z plastrami na średnio 36% w kwestii wielkości zmian oraz na 44%  w kwestii nasilenia zmian w stosunku do oceny sprzed badania. W grupie bez plasterków były to wartości 4 i 14%. Nie zaobserwowano jeszcze zmian zaczerwienienia.

Po 10 dniach zmiany uległy poprawie w obu grupach. W grupie z plasterkami zmiany zmniejszyły się średnio o 75% z redukcją nasilenia o 87% i zaczerwienienia o 70%, podczas gdy w grupie bez plasterków było to odpowiednio 61%, 68% i 59%. Równocześnie w obu grupach pojawiły się przebarwienia pozapalne – pogorszenie wynosiło 67% z plasterkami i aż 420% bez plasterków. Znaczne różnice było widać także gołym okiem na wykonanych zdjęciach zmian. Dodatkowo zadowolenie z jakości życia wzrosło o 57% w pierwszej grupie, podczas gdy tylko o 15% w grupie bez plasterków.

Dane liczbowe mogą być trochę odstraszające, ale też lepiej pokazują porównanie sytuacji: plasterki rzeczywiście pomagają redukować wielkość i nasilenie zmian oraz związane z nimi zaczerwienienia i przebarwienia. Tworzą na skórze warstwę chroniącą przed środowiskiem, bakteriami i naszymi palcami – nie kusi nas wyciskanie. Wchłaniają płyn ze zmian trądzikowych, zmniejszają stan zapalny i pozostawiane przebarwienie.

 

Moje ulubione plasterki hydrokoloidowe

 

Od razu zaznaczam, że każde działają i zużyłam minimum 1 opakowanie. Izolują zmianę, chronią ją, a przy tym niektóre dostarczają cennych substancji wycelowanych w problem.

***Linki do produktów są afiliacyjne, z czego 2 do porównywarki cen, co pozwoli wybrać najlepsza ofertę.

 

Hwarang, bellflower night patch

 

Genialne plasterki! Ze względu na kształt kwiatka idealnie trzymają się skóry – każdy płatek to dodatkowy punkt mocowania.

Są nasączane kilkoma substancjami wspierającymi redukcję zmian

  • kojącym i nawilżającym pantenolem => przeczytaj o nim więcej w dedykowanym poście 
  • substancjami izolowanymi z wąkrotki (azjatykozyd, kwas madekasowy i azjatykowy) oraz z rumianku (guaiazulen) o właściwościach przeciwzapalnych
  • kwasem salicylowym przenikającym przez sebum, by odblokowywać pory i działać przeciwzapalnie i antybakteryjnie
  • ekstraktem z rozwaru o właściwościach antyoksydacyjnych i łagodzących podrażnienia

dzięki czemu krostka znika znacznie szybciej i w bezpieczniejszych warunkach.

Jedynie chętnie zobaczyłabym w opakowaniu miks rozmiarów – zdarzyły mi się bardzo duże zmiany i kwiatek miał problem z ich całościowym przykryciem. W opakowaniu mamy 45 plasterków w jednym rozmiarze.

Znajdziesz je tutaj – niestety są dość słabo dostępne, ale warto. 

 

Purito, wonder releaf centella spot patches (dawniej all carerecovery cica-aid)

 

Purito przeszło rebranding – plasterki dostały nową nazwę i opakowanie, ale skład został ten sam, a w nim 4 substancje izolowane z wąkrotki azjatyckiej, czyli azjatykozyd, madekasozyd oraz kwasy azjatykowy i madekasowy. Te działają przeciwzapalnie, łagodząco i delikatnie antybakteryjnie.

Przeczytaj: dla kogo wąkrotka azjatycka w kosmetykach i w czym może pomóc?

Te plasterki również dobrze przylegają, chociaż zdarza im się odklejenie z jednej strony. Występują w 2 rozmiarach, więc łatwiej je dopasować do rozmiaru zmiany. W opakowaniu znajduje się 51 plasterków.

Znajdziesz je w sporej liczbie sklepów – zobacz w porównywarce cen.

 

Cosrx, master patch original fit

 

Cosrx były pierwszymi plasterkami, jakie kupiłam. Od tej pory poznawałam kolejne, ale nadal zdarza mi się do nich wracać. Są jak bezpieczna przystań.

Nie zawierają dodanych składników, przez co z jednej strony nie wykazują dodatkowych właściwości, ale z drugiej są bezpieczne nawet dla najwrażliwszej skóry. Myślę, że sporo osób może to docenić.

Opakowanie zawiera 24 plasterki w 3 rozmiarach, chociaż wydaje mi się, że ja używałam jeszcze w 2. To najtańsza wersja, ale też z najmniejszą liczbą i najprostszych plasterków w tym zestawieniu.

Znajdziesz je w sporej liczbie sklepów – zobacz w porównywarce cen.

Znasz już któreś z nich? Daj znać, czy stosujesz takie plasterki i jakie są Twoje ulubione 🙂

 

 

 

 

 

Źródło:

Maldonado Lopez i da Silva Souza: A randomized trial evaluating an unmedicated acne-concealing hydrogel patch on the appearance of acne and its psychological impact on quality of life, 2025

 

Subscribe
Powiadom o
guest

0 Komentarze
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments