5 pytań do… założycielki Ovium. Biznes w duchu less waste

 

W tej serii rozmawiam z różnymi ciekawymi osobami skupionymi w wokół branży beauty. Dzisiaj 5 pytań zadaję pani od wacików, czyli pomysłodawczyni marki Ovium 🙂

 

Moja rozmówczyni to Ania Gajowczyk, absolwentka Politechniki Wrocławskiej. Założycielka marki Ovium. Pracownik korporacji na urlopie wychowawczym. Mama dwuletniego chłopca – Prezesa 🙂 Zakręcona, o wielu rzeczach zapomina. Wrażliwa i pełna refleksji. Otwarta na zdobywanie wiedzy. Wiecznie narzekająca na brak czasu. Wierzy w rzeczy niemożliwe.

 

 

1. Czy mogłabyś pokrótce opowiedzieć o genezie powstania Ovium?

Zaczęło się od książki „Pokochaj swój dom”, której autorka, Bea Johnson, miała wielorazowe płatki do demakijażu. Uznałam, że to prosty krok, który mogę wdrożyć również u siebie. Uszyłam swoje pierwsze płatki z ubranka, z którego wyrósł już mój synek. Następnie wykorzystałam mały ręcznik. Niestety ani jedne, ani drugie, nie odpowiadały mi swoją strukturą. Demakijaż nimi był niezbyt przyjemny i wciąż miałam ochotę sięgać po jednorazówki. Pewnego wieczoru po prostu pomyślałam, że uszyję wielorazowe płatki idealne. Takie, które pokocham i które zachęcą do zmiany również inne osoby. Tak się zaczęło 🙂

2. Dlaczego aspekty środowiskowe są dla Ciebie tak ważne i kładziesz na nie tak duży nacisk w tworzeniu swojej marki?

Wspomniana wyżej książka zwróciła moją uwagę na ten aspekt. To był mój pierwszy bodziec. Z czasem dowiadywałam się coraz więcej, trafiałam na różne statystyki związane z tematem, coraz mocniej się tym interesowałam. I ta wiedza, którą teraz mam, sprawia, że działam inaczej i podejmuję inne decyzje niż kiedyś. Nie działam przy tym wszystkim skrajnie. Staram się zawsze znaleźć złoty środek.

3. Co uważasz za największe wyzwanie w prowadzeniu firmy w branży urodowej?

Szczerze mówiąc nie wiem. Nie widzę wielu minusów póki co. Otaczają nas wspaniali ludzie, którzy wspierają markę zupełnie bezinteresownie. Ten biznes jest dla mnie szczęściem i stale spotykają mnie w związku z nim dobre rzeczy. Podejmujemy też owocne współprace z innymi markami z branży urodowej. Pozwalają one na obustronny rozwój, to naprawdę niesamowite. Otrzymujemy dużo wsparcia z każdej strony. Zawsze się zastanawiam, czym na to wszystko zasłużyłam 🙂

4.Wybiegnijmy w przyszłość – 5, 10 lat. Gdzie widzisz swoją owieczkarnię? Jakie jest Twoje marzenie z nią związane?

Marzę, by płatki wielorazowe były tak samo popularne jak te jednorazowe. A nawet bardziej popularne 😉

5. Co my, zakręcone na punkcie kosmetyków, mogłybyśmy Twoim zdaniem zmienić, by bardziej zatroszczyć się o naszą planetę?

Tutaj trochę nawiążę do drugiego punktu. Warto poszukać złotego środka, który może być u każdego gdzieś indziej. Polecam od siebie stałe poszukiwanie wiedzy i drążenie tematu. Wyciąganie własnych wniosków. Rozważenie samodzielnie plusów i minusów. Podejście do tego z otwartą głową. Nie biczowanie się o każde najmniejsze potknięcie i nie ocenianie wyborów innych osób. Do mnie osobiście przemawia metoda małych kroków. Bo z jednej strony, mogę myśleć, ile jeszcze mam do zrobienia i czuć się z tym bardzo źle. A z drugiej, mogę myśleć o tym, co się już udało i być z siebie bardzo dumna. Czasem zrobię krok w tył, ale generalnie cały czas zmierzam w dobrą stronę. Małymi krokami 🙂

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments