Konopie od Cannamea, czyli nawilżająca maseczka i tonik 

kosmetyki cannamea

Dzisiaj mam Wam do pokazania kolejną partie konopnych kosmetyków! Z pomadka, krem i olejkiem już się zdążyłam zapoznać (recenzja) , a dzisiaj kolejne produkty w mojej pielęgnacji ostatnich miesięcy!

Dlaczego Cannamea postawila akurat na CBD i konopie? To mega ciekawe substancje, łagodzące, fajnie dla każdej cery, o czym już pisałam tutaj – koniecznie zajrzyj!

 

Nawilżająca maseczka do twarzy z olejem konopnym i 250 mg CBD

 

Jeśli miałabym wybrać ulubieńca z asortymentu Cannamea, to byłaby to właśnie ta maseczka! Jaka ona jest dobra! Naprawdę się udała i moim zdaniem ma szansę sprawdzić się praktycznie każdej skórze.

Maseczka dla każdego? To chyba zbyt piękne, żeby było prawdziwe…

Otóż nie tym razem. Co sprawia, że tak sądzę? Bardzo ciekawy i wyważony skład przekładający się na fajne efekty. W maseczce znajdziemy:

  • olej konopny (18%) – wystarczająco lekki dla cer tłustych, ale i odżywczy dla innych. Działa przeciwzapalnie, uzupełnia nienasycone kwasy tłuszczowe w naskórku, przez co poprawia naszą barierę ochronną
  • CBD z konopii o dodatkowym działaniu kojącym
  • biała glinkę delikatnie matująca, zbierająca sebum oraz dostarczająca skórze minerałów
  • antyoksydacyjny granat i antybakteryjny rozmaryn
  • nawilżacze w postaci gliceryny, hialuronu i propanediolu oraz pantenol o właściwościach kojących i przyspieszających gojenie

 

Aqua (woda), Cannabis Sativa Seed Oil** (olej konopny), Kaolin (biała glinka), Glycerin (gliceryna), Cetearyl Olivate (emulgator), Propanediol (rozpuszczalnik(, Cetyl Alcohol (emolient), Sorbitan Olivate (emulgator), Panthenol (pantenol), Cannabidiol** (CBD), Hyaluronic Acid (kwas hialuronowy), Punica Granatum Seed Extract** (ekstrakt z granatu), Rosmarinus Officinalis Leaf Extract** (ekstrakt z rozmarynu), Litsea Cubeba Fruit Oil (olejek may chang), Xanthan Gum (zagęstnik), Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol (konserwanty), Citral*, Linalool*, Geraniol*, Citronellol*, Limonene* (substancje zapachowe)

 

Cannamea maseczka

Wszystkie te składniki tworzą bardzo nietypową konsystencję – nieco piankową, jak mus z mini bąbelkami tlenu, o łagodnym zapachu konopi. Bardzo łatwo aplikuje się ją na skórę i wystarczy niewielka ilość na całą twarz i szyję. Maseczka stosunkowo szybko wchłania się w skórę, ale można wtedy dołożyć kolejną porcję. W sumie podoba mi się, jak moja skóra ją pije 🙂

Kiedy u mnie po 10 minutach nadchodzi pora spłukania, na skórze pozostaje niewiele – jedynie delikatny mat glinki. Ostateczny efekt natomiast jest bardzo wszechstronny! Skóra jest bardziej miękka, ewidentnie nawilżona, odżywiona, ale także minimalnie zmatowiona, a stany zapalne, zaczerwienienie i podrażnienie na policzkach uspokojone. Wow wow wow!

Uważam więc, że to produkt dla każdej skóry – nawilży suchą, ukoi podrażnioną, nie obciąży tłustej, a da je wszystkie powyżej wymienione efekty. Sprawdzi się latem, zimą, a także jako regeneracyjna dawka podczas kuracji kwasowych lub retinoidowych. Do tego 50ml w szklanym słoiczku jest zaskakująco wydajne. Ja zużyłam je w około 5 miesięcy przy stosowaniu raz w tygodniu. Mega polecam 🙂

 

Więcej opowiadam w tym filmie i polecam jeszcze 2 inne ciekawe maski:

 

Nawilżający tonik z hydrolatem konopnym i 150 mg CBD

 

Przy toniku się aż tak mocno nie zachwycam, ale jest nadal fajnie. Ponownie są konopie, CBD i kilka nawilżaczy, a ponadto łagodzący hydrolat różany i delikatnie ściągająca, antybakteryjna pomarańcza. 

Mieszanka pachnie bardzo neutralnie, nie wyróżniają się w niej żadne konkretne nuty. Atomizer fajnie rozprasza ją na skórze – nie są tu ultraminimalne kropelki, ale dość intensywne, jednak nadal przyjemne w odbiorze. 

Cannamea tonik

Aqua (woda), Rosa Damascena Flower Water* (hydrolat różany), Cannabis Sativa Flower/Leaf/Steam Water (hydrolat konopny), Citrus Aurantium Flower Water* (hydrolat z pomarańczy), Glycerin (gliceryna), Propanediol (rozpuszczalnik/nawilżacz), Cannabidiol (CBD), Hyaluronic Acid (kwas hialuronowy), Citric Acid (regulator pH), Benzyl Alcohol, Sodium Benzoate, Dehydroacetic Acid, Potassium Sorbate (konserwanty) 

 

Przyznam, że tutaj nie zauważyłam jakichś super efektów stosowania. Tonik jest takim dodatkiem nawilżającym ułatwiającym aplikację i zmniejszającym wymaganą ilość kolejnego produktu. Nie zachwycił mnie, po prostu jest w mojej pielęgnacji.

Oba produkty dostałam od marki. Któryś wpadł Wam w oko?

 

Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Subiektywne Piękno
17 dni temu

Maseczka brzmi super, aż mam ochotę ją wypróbować 🙂