Dobry dermatolog, czyli jaki? Wasze opinie i kilka wskazówek nt. wizyty u specjalisty

Często mamy problem ze znalezieniem lekarza spełniającego nasze potrzeby, wystarczająco wyjaśniającego nasze wątpliwości. Jak się okazuje, dermatolog jest jednym z najbardziej problematycznych! Przeprowadziłam w związku z tym ankietę na Instagramie i dzisiaj chciałabym przedstawić jej wyniki i swój komentarz.

Zapytałam swoich obserwatorów o zarzuty wobec dermatologów – jakie postawy się im nie podobają, co ich razi podczas wizyt. Otrzymałam dziesiątki odpowiedzi, co tylko pokazuje, jak duży jest to kłopot i jak niestety duże jest niezadowolenie z konsultacji. Chciałam się też oczywiście dowiedzieć, czego szuka się na takiej wizycie i jaki zdaniem biorących udział w ankiecie jest ten “dobry dermatolog”. Czy to postać mityczna, o której każdy słyszał, ale nie spotkał? Na pewno nie 🙂 Więc jak to wygląda w praktyce?

Bardzo często powtarzanym zarzutem jest brak przeprowadzenia dokładnego wywiadu przez dermatologa. Jest to poważny problem, bo jak można postawić diagnozę bez pełnego obrazu sytuacji? Jako pacjent nie mamy obowiązku znać wszystkich objawów danego schorzenia. Dlatego tak ważne jest zadawanie konkretnych pytań przez lekarza i pokierowanie pacjentem, by znalazł na nie odpowiedzi.

Co my możemy zrobić? Najlepiej byłoby przed wizytą zacząć prowadzić dzienniczek skóry i zapisywać wszystko, co kojarzy nam się z danym problemem. Możemy też poprosić o komentarz na przestrzeni czasu jak zmienia się aspekt wizualny mamę, siostrę lub chłopaka. Możemy zapisać np.:

  • jak wygląda nasza pielęgnacja
  • jak częste są objawy
  • odczucia bólowe, swędzenie itd.
  • czy obejmują tylko konkretne partie, np. tylko fragment twarzy
  • czy zmieniają się w ciągu miesiąca, może w związku z cyklem lub pogodą
  • czy nasilają się w związku z jakimiś kosmetykami
  • czy jakaś żywność sprawia, że są gorsze

Sama rozmowa to jeszcze nie wszystko, bo dermatolog powinien obejrzeć stan skóry. Dostałam sporo zażaleń, że jest to robione zza biurka lub w makijażu. Skóra powinna być zbadana z bliska i oczywiście bez makijażu. Ale, ale! Może wypadałoby w takim razie pójść bez makijażu bądź zabrać ze sobą płyn micelarny i ten makijaż zmyć przed wejściem do gabinetu? Trzeba także wkładu własnego, by wizyta skończyła się sukcesem.

Wywiad przeprowadzony, skóra obejrzana. Co dalej? Tutaj mamy kilka kłopotów. Po pierwsze, zgłaszacie brak indywidualnego podejścia i szukanie łatwych rozwiązań. Z perspektywy pacjenta może to tak wyglądać, ale bardzo często proste rozwiązanie rzeczywiście jest dobre i w wielu przypadkach się sprawdza. Nic nie jest zero jedynkowe i nie u każdego sprawdzi się to samo leczenie, jednak istnieją jego standardowe sposoby, działające na większość i stąd może wynikać decyzja dermatologa o przepisaniu konkretnego leku.

Macie negatywne opinie co do przepisywania antybiotyków i retinoidów bez uprzedniego sprawdzenia lżejszych opcji leczenia. Tutaj ponownie sprawa nie jest czarno-biała. Każda sytuacja jest nieco inna, ale pewne objawy od razu wskazują na przepisanie specjalnych leków – jak ciężki trądzik grudkowo krostkowy antybiotyków, a ropowiczy izotretinoiny. 

Już inna kwestia, że przed przepisaniem retinoidów doustnych, a często także i w innych przypadkach powinna zostać przeprowadzona seria badań. Wiem niestety, że zaskakująco często się to nie dzieje! Przy izotretinoinie konieczne jest zbadanie krwi, hormonów oraz skierowanie do ginekologa po antykoncepcję w przypadku współżycia, bo lek powoduje uszkodzenia płodu. Inne schorzenia także mogą mieć związek z hormonami lub np. układem pokarmowy, więc może być warto udać się do kolejnych specjalistów.

Okazuje się również, że często wychodzi się z takiej wizyty ze sporą ilością wątpliwości. Niektórzy dermatolodzy nie tłumaczą, jak dokładnie wygląda leczenie, nie przekazują jasnych zaleceń oraz niechętnie odpowiadają na szczegółowe pytania. Uważam, że mamy prawo do rozwiania naszych wątpliwości i warto pytać o wszystko, co przyjdzie do głowy, a może wpływać na skuteczność leczenia. 

Smuci mnie, że niektóre pytania spotykają się z niezrozumieniem, a nawet szyderstwem. To jasne, że lekarz ma wiedzę medyczną, ale niekoniecznie wie dosłownie wszystko, do czego niektórzy nie chcą się przydać. Co chwilę powstają nowe badania i sposoby leczenia różnych chorób, fajnie więc gdy taki lekarz jest na bieżąco i czuje się otwarty na nowości.

Szczególnie macie tu problem z zaleceniami pielęgnacyjnymi, które są znikome. Przykładowo wiele osób nie dostaje informacji, że przy retinoidach należy stosować ochronę przeciwsłoneczną. Skarżycie się, że zalecana jest droga pielęgnacja, pielęgnacja oparta na Cetaphilu lub ogólnie pielęgnacja apteczna, którą ma dobrać farmaceuta, natomiast pielęgnacja naturalna jest wyśmiana. Chciałabym się odnieść do każdego z tych punktów.

Droga pielęgnacja dla każdego oznacza coś innego. Staram się nikomu nie zaglądać w portfel, bo to do niczego nie prowadzi. Sądzę jednak, że do każdego budżetu da się dopasować kosmetyki odpowiedni dla danej cery. Jeśli zaś chodzi o pielęgnację apteczną vs drogeryjną to rozumiem, skąd takie zalecenie.

Kosmetyki apteczne przeważnie pozbawione są substancji zapachowych czy mnogości substancji aktywnych, głównie mają zabezpieczać skórę podczas kuracji i wspomagać jej regenerację. Kosmetyki naturalne natomiast często zawierają olejki eteryczne mogące wywoływać podrażnienie albo oleje mające tendencje do zapychania porów i powodowania zaskórników lub wyprysków. Nadal jednak kosmetyki z apteki mogą zawierać np. potencjalnie podrażniające konserwanty czy dodatki, natomiast naturalne mogą działać świetnie na skórę. Wszystko zależy od potrzeb skóry i odpowiedniego ich dobrania do konkretnego przypadku.

Inna kwestia, że jednak dermatolog powinien doradzić, jaki rodzaj produktów może stosować pacjent przy danej terapii, a jakich nie oraz  jakie składniki omijać. Warto dowiedzieć się np. że przy retinoidach należy stosować SPF, a omijać kwasy, czy nie robić peelingu mechanicznego przy trądziku z aktywnymi zmianami. Tu niestety często jesteśmy zostawieni sami sobie. Ale pamiętajmy też, że dermatolog nie jest kosmetologiem. Ma za zadanie leczyć i może dać ogólne zalecenie, ale nie jest jego rolą układać całą pielęgnację od A do Z. Po to idzie się do kosmetologa. Najfajniej, gdyby takie osoby współpracowały i zapewniły pacjentom pełną opiekę 🙂

Sytuacja każdej z nas jest nieco inna, inaczej odbieramy pewne zachowania ludzi, mamy inne potrzeby i oczekiwania, a więc nie każdy lekarz dermatolog będzie dla nas odpowiedni. Po pierwszych nieudanych próbach jednak nie można się poddawać i leczyć samemu, bo może to przynieść więcej szkody. Warto poszukać wśród znajomych lekarza z polecenia albo nawet poszukać medycznych profili z sieci, np. na Instagramie. Tam nieraz widać, jakie ma podejście dany specjalista i czy to, jak mówi do nas trafia.

Z mnóstwa odpowiedz, jakie otrzymałam, wiem, że bardzo istotne jest podejście lekarza do pacjenta, wysłuchanie go, empatia i życzliwość. Tak jak w życiu nie każdego da się tak opisać, tak i nie wszyscy lekarze są przesympatyczni, ale nadal mogą być dobrzy, w tym co robią. Profesjonalizm oraz rozwijanie wiedzy także zdecydowanie jest w cenie! 

Sposób leczenia oraz podstawy pielęgnacji powinny zostać wyjaśnione, ale nie możemy się spodziewać, że dermatolog ułoży całą rutynę pielęgnacyjną, czy nawet jak niektórzy by chcieli, dietę pomocną przy schorzeniu – tu wchodzą kosmetolog i dietetyk.

Jak więc przygotować się odpowiednio na wizytę?

Oto kilka podpowiedzi:

  • przyjdź bez makijażu lub zabierz kosmetyk, którym go zmyjesz przed wejściem do gabinetu
  • zbierz najważniejsze informacje o swoich problemach – jw. możesz prowadzić zapiski, które ułatwią przypomnienie wszystkiego co istotne
  • zabierz ze sobą wyniki, jeśli masz nowe badania krwi lub hormonów
  • pamiętaj o powiedzeniu lekarzowi o swoich alergiach, innych przewlekłych problemach zdrowotnych lub ewentualnej ciąży czy takich planach
  • zastanów się, jakie możesz mieć pytania i czego chciałbyś się dowiedzieć, jeśli zostaną zalecone specjalne leki lub kosmetyki
  • miej realne oczekiwania – dermatolog nie powie Ci wszystkiego o diecie i pielęgnacji, bo to nie jego rola
  • bądź przygotowana na wydatki – zarówno leki, jak i zalecana pielęgnacja może sporo kosztować
  • uzbrój się w cierpliwość – leczenie może trwać tygodnie lub miesiące

 

Jeśli macie jakieś własne historie, którymi chciałybyście się podzielić lub rady, dajcie znać w komentarzu!

 

 

 

 

 

 

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments