Ile kremu z filtrem SPF naprawdę potrzebujesz? Mierzymy twarz!

Ostatnio widzę pewnego rodzaju PARADOKS, który może niektórym jeszcze bardziej namieszać w głowie w kwestii ilości nakładanych filtrów. Stąd kilka słów wyjaśnienia oraz instrukcja JAK sprawdzić ile dokładnie filtra potrzebujemy 🙂

 

TA PROBLEMATYCZNA ILOŚĆ

 

Otóż natykam się na posty osób używających filtra w tak niewielkich ilościach, że małe opakowanie 50ml wystarcza na ponad 3 miesiące codziennego stosowania. Oczywiście mamy tu zdecydowanie nakładaną ZA MAŁĄ ilość, nawet jeśli to zużycie na samą twarz (poniżej 0,5g, ew. odpowiednie na twarz dziecka). O żadnym filtrze nie da się powiedzieć, że jest WYDAJNY, bo tego rodzaju kosmetyk taki nie może być, jeśli nakładamy go w odpowiedniej ilości! 

Mimo wszystko stwierdzenia, że „nakładanie tak mało jest bez sensu, to jak nic nie nakładać” są moim zdaniem nie na miejscu. Lepiej byłoby znaleźć produkt pozwalający się nałożyć w przepisowej ilości, ale zawsze będę za tym, że JAKAKOLWIEK OCHRONA JEST LEPSZA NIŻ ŻADNA. Podobnie sprawa ma się z niższymi faktorami przeważnie przyjemniejszymi w aplikacji lub mniej naturalnymi składami. Coś ponad nic 🙂

Druga kwestia dotyczy akurat prób nakładania ZA DUŻO. Często wspominana zasada 2 palców tyczy się powierzchni twarzy, uszów i szyi, a sporo osób próbuje nałożyć to na samą twarz, frustrując się potem, ze filtr bieli, jest za ciężki albo się roluje i rzuca ochronę przeciwsłoneczną W KĄT. Nic dziwnego, bo to wprost niemożliwe nałożyć 2,5g gęstego filtra dozowanego przez spory otwór na długość 2 palców na twarz, nieważne jak dużą!

 

REGUŁA 2 PALCÓW

 

Dla ułatwienia powstała wspomniana reguła 2 PALCÓW, co pokazuje, że nie wystarczy ziarnko grochu jak dla kremu do twarzy! Po 2 linie kremu powinniśmy nakładać na 11 obszarów ciała: 

1 – głowa i szyja 

2 i 3 – każde ramię 

4 i 5 – całe plecy

6 i 7 – tułów z przodu 

8 i 9 – każde udo

10 i 11 – każda noga od kolana w dół

Jednak otrzymana z takich 2 pasków ilość może być bardzo różna zależnie od konsystencji samego produktu, jak i wielkości dozownika. Te bardziej zwarte, z mniejszym dozownikiem dają mniejszą ilość, a tych lejących z tubki wydostaje się dużo więcej. I za mało, i za dużo jest problematyczne, dlatego zachęcam do policzenia wagi odpowiedniej dla siebie 🙂 

 

DLACZEGO 2MG?

 

Choć wiele z nas ma świadomość, że należy nałożyć 2mg na cm2 skóry, by uzyskać DEKLAROWANĄ na ochronę, to trudno nam ocenić jak to przekłada się na ilość wymaganą np. na twarz. Badania pokazują, że większośc osób nakłada za mało, około 0,8mg, co mocno zmniejsza ochronę!

Dlaczego akurat 2mg na cm2? Dokładnie takich ilości używa się w testach na ochotnikach zgodnych z normą ISO 24444 wg. których sprawdza się wysokość filtrów SPF w Unii, Australii, czy Japonii. Na plecach ochotników rozsmarowuje się produkt z filtrem we wspomnianej ilości, naświetla lampą i sprawdza po około dobie powstanie rumienia, porównując go do wartości bazowej sprzed testu. 

To tak zwana minimalna dawka rumieniowa MED, a ostateczny wynik uzyskuje się dzieląc dawkę z ochroną przez tę bez ochrony – tak otrzymujemy zapis w wysokości maksymalnie 50 na opakowaniu, oznaczający ile razy dłużej można przebywać na słońcu pod ochroną filtra bez rumienia, niż gdybyśmy się filtrem nie smarowali.

Używając wartości 2mg/cm2 przyjmuje się też, że na samą twarz trzeba 1,25g, czyli ok. 1/4 łyżeczki do herbaty – ALE znowu pojawia się problem, bo policzono to dla twarzy męskich. Jednak nasze twarze są RÓŻNE, więc ta ilość będzie się różnić! Twarze damskie są mniejsze i spokojnie na większość wystarczy 0,7-0,8g, natomiast 1,25g da ilość już na twarz i szyję. 

 

TO SKĄD MAM WIEDZIEĆ ILE DOKŁADNIE POTRZEBUJĘ?

 

Ja zainspirowałam się @labmuffinbeautyscience i zmierzyłam twarz. Jak? już tłumaczę 🙂 

Można to zrobić na kilka sposobów, poniżej najprostszy z nich:

 

KROK 1

Potrzebujemy centymetra krawieckiego:

  1. pobieramy 2 wymiary przez środek twarzy
    1. od nasady włosów aż po czubek brody
    2. od ucha do ucha, mniej więcej przez środek nosa

KROK 2

Kolejny krok to wyliczenie powierzchni twarzy – do tego potrzebujemy wzoru na pole elipsy, który wygląda tak:

 

P=πab, 

gdzie π = 3,14, natomiast a i b to długości półosi

 

W praktyce wyliczenia będą wyglądały jak niżej:

Przykładowo przyjmiemy wzdłuż 23 cm, a wszerz 26. Każdą wartość dzielimy na pół, bo potrzebujemy półosi i podstawiamy do wzoru. 

 

P = 11,5 * 13 * 3,14 = 469,43 cm2

 

 

KROK 3

Teraz powierzchnię twarzy mnożymy przez 2mg na cm2. 

 

2mg = 0,002g

469,43  * 0,002 = 0,94 grama (zaokrąglone do 2 miejsc po przecinku)

 

Tyle potrzeba nałożyć na  powierzchnię twarzy. Warto doliczyć jeszcze odrobinę na poczet tego, co zostaje po aplikacji na dłoniach!

Drugie tyle dokładamy na szyję i uszy 🙂

 

JAK TO TERAZ ODWAŻYĆ? 

 

Najlepiej wagą jubilerską, która pokaże dokładną miarę. Robię to dla każdego nowego filtra i potem już widzę, ile wycisnąć. Co jeśli nie ma wagi? Przy bardziej lejących filtrach można wykorzystać łyżeczki miarowe – takie zwykłe, kuchenne! 1 lub 1,5ml mogą ułatwić życie! 

Gęstsze filtry zajmują mniej miejsca, a są cięższe 🙂 Dlatego najlepiej spróbować wagą z dokładnością do miligramów – taka kosztuje około 20zł (porównywarka cen).

Same wyliczenia zajmują kilka minut, potem kilka odważeń nowego filtra i dalej można już nakładać wizualnie oceniając ilość! W ten sposób nałożymy odpowiednio dużo, ale nie tak dużo, by się zniechęcić. Ja wielu filtrów bym nie nałożyła w ilości na 2 palce, to często dla mnie zdecydowanie zbyt dużo.

 

 

 

 

Źródła

Taylor Steve: Simple dosage guide for suncreams will help users

Subscribe
Powiadom o
guest

4 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Słownik
Słownik
1 rok temu

Świetny post! Jak słyszę o wydajności filtru, to mi słabo. YouTuberki mówią, że używają filtrów, bo to ważne – dają na całą twarz kroplę wielkości małego groszku… Naprawdę ciężko się na to patrzy w dobie wszechobecnego dostępu do informacji.

Iwona
Iwona
4 miesięcy temu

Wyszło mi tylko 0,40g na twarz. Czyli do tej pory nakładałam za dużo i pewnie stąd moje rozczarowanie filtrami 🙂