Domowe masełka do twarzy i ciała na chłodniejsze dni

Nie jestem olbrzymia amatorką domowych kosmetyków i jeśli już biorę się za ich tworzenie, są to proste formuły. Jesienią i zimą mam na to większą ochotę, bo też tłuste kosmetyki na chłodne dni nie są trudne w przygotowaniu i każdy może sobie z nimi poradzić. Przedstawiam Wam zatem dwa mojej ostatnie masełka, które dobrze sprawdzają się tej zimy i u mnie, jak i u znajomych, którym je sprezentowałam.

Vianek, przeciwzmarszczkowy krem do twarzy na dzień do cery tłustej – czyżby ideał na chłodniejsze dni?

Vianek-przeciwzmarszczkowy-krem-cera-tlusta-annemarie

Tak, jestem wybredna, jeśli chodzi o wybór kremu do twarzy. Mam całą listę kryteriów, które musi spełniać, by mógł w ogóle trafić na moją listę zakupową, a jest ich jeszcze więcej, jeśli ma się on znaleźć wśród moich ulubieńców. Temu kremowi udało się pod tymi względami i z ręką na sercu polecam go wszystkim osobom chcącym znaleźć coś fajnego do swojej tłustej cery.

Naturalne tusze do rzęs – przegląd 100 propozycji

annemarie tusze naturalne przegląd kosmetyków

Znalezienie idealnie dopasowanych do swoich potrzeb naturalnych kosmetyków do pielęgnacji stanowi nie lada wyzwanie, ale kolejny krok jest jeszcze trudniejszy. Jest sporo zarzutów do naturalnej kolorówki – ceny, trwałości, efektów. Dzisiaj chcę pokazać, że w tej dziedzinie również jest z czego wybierać – niezależnie od zasobności naszego portfela.

Hibiskusowy tonik do twarzy Sylveco

sylveco-tonik-hibiskusowy-annemariepl

Ostatnimi czasy zdecydowanie lepiej sprawdzają mi się hydrolaty niż toniki. Są bardzo prostymi formułami mającymi ukierunkowane działanie zależne od głównego surowca, sprawdzają się w tonizowaniu, a także przygotowują skórę na przyjęcie dalszej pielęgnacji. Nie zawierają także substancji myjących, które uważam za zbędne w tego typu produktach i problematyczne, jak już mogłyście przeczytać w recenzji toniku łagodzącego z Vianka. Oczywiście nie wszystkie toniki są tak kłopotliwe i ten hibiskusowy od Sylveco jest tu dobrym przykładem.

Peeling do ciała: solny perłowa róża z Organic Shop i pestki maliny z Bania Agafia

solny-peeling-organic-shop-pestki-malin-Bania-Agafia annemarie

Peeling do ciała nie musi być tak delikatny jak ten do twarzy i przy tym produkcie lubię testować wszelkie dostępne opcje: solne, cukrowe, z nasion, czy pestek, podczas gdy nie mogę pozwolić sobie na taką dowolność w kwestii produktów do cery wrażliwej. Powoli jednak wyłania się tu mój faworyt co do formuły – zgadniecie jaki?

Ulubieńcy jesieni 2018

Jesień zaskoczyła nas wieloma ciepłymi dniami przypominającymi jeszcze o minionym lecie. Ja już zdążyłam lepiej zadomowić się na kanapie przed ekranem, by intensywnie wziąć się za oglądanie serialowych nowości – pierwszego sezonu Sabriny, kolejnego Narcos czy ostatniego House of Cards. To dla mnie także uzupełniania garderoby o ciepłe sweterki i odwiedzin na olbrzymich targach kosmetycznych. Ale po kolei!

Zimowa pielęgnacja z Mokosh: rozświetlający eliksir do ciała Pomarańcza z cynamonem

annemarie Mokosh eliksir rozświetlający do ciała pomarańcza z cynamonem

Zacznę od tego, że nie jestem fanką olejowej pielęgnacji ciała. Miałam duży problem z ciężkim, oleistym musem z Biolove (recenzja), który wszędzie zostawiał tłustą warstwę, więc straciłam ochotę na tego typu eksperymenty. Wtedy jednak trafiło do mnie pudełko z Naturalnie z pudełka z rozświetlającym eliksirem marki Mokosh i zupełnie zmieniłam zdanie!