Nowości książkowe! Naturalny ebook Nathsiw/Pielegnatki, Przebarwienia skóry wg. inti skin Ani Sinkiewicz oraz książka Slow beauty Agnieszki Pocztarskiej z czytamyetykiety

Bez zbędnych wstępów – kilka słów o niedawnych premierach książkowych i ebookowych znanych z Instagrama dziewczyn 🙂

Niedawno odbyła się premiera książki Agnieszki Pocztarskiej znanej z serwisu @czytamyetykiety, mającej stanowić receptę na piękno. Czy tak rzeczywiście jest?

Slow beauty skupia się nie tylko na pielęgnacji, ale daje nam bardziej holistyczne podejście. Opowiada sporo o diecie, ważnych w niej witaminach i minerałach, o dobrych nawykach w ciągu dnia, rytuałach w czasie jedynie dla siebie podczas zabieganego dnia.

Czego możemy się spodziewać w części o pielęgnacji? 

Spory nacisk kładzie się na rolę pH skóry, co mnie cieszy. Dostajemy opis etapów pielęgnacji – jak i dlaczego je wykonać, ale brakuje mi tutaj nieco więcej informacji, kiedy np. poleca się odżywcze oleje – odżywcze, czyli jakie, które? Twarz to nie koniec, bo jest sporo informacji o ciele, np. opcjach depilacji, czy szczotkowaniu a także o włosach – jak je olejować, czy czesać. Nie brakuje też informacji o ochronie przeciwsłonecznej, czytaniu składów, czy nawet o życiu less waste w różnych aspektach, chociażby higieny intymnej, czy alternatywnych metod mycia włosów.

Książka jest pięknie wydanym miksem wiedzy o żywieniu i pielęgnacji, często informacji dość podstawowych, ale przekrojowych przez naprawdę wiele tematów. Chyba najbardziej podobały mi się niektóre wywiady nt. rytuałów pielęgnacyjnych i zakupowych zaproszonych gości, szczególnie Jagny Niedzielskiej, ale są też wypowiedzi m.in. Czarszki czy właścicielek marek Hagi i Clochee. Fajny też też wstęp do kosmetyków DIY – przepisy są proste, ale dokładnie odmierzone, z wyjaśnieniami nt. higieny i czasu przechowywania – duży plus za to podejście!

Co mi się NIE podobało? Jak wspomniałam, większość informacji jest dość podstawowa, choć dobrze systematyzuje wiedzę. Część o diecie mogłaby być bardziej kompaktowa i połączyć elementy diety istotne dla całego ciała. Zdarzają się też stwierdzenia, z którymi się nie zgadzam, chociażby to, że filtry blokują syntezę witaminy D oraz odradzanie chociażby parafiny i parabenów. Nie ma w tych składnikach nic tak strasznego, jak bywają opisywane, ale rozumiem podejście, jeśli pielęgnacja ma być totalnie naturalna.

Czy uważam, że koniecznie musisz mieć tę książkę? Otóż nie. Jeśli znasz podstawy dbania o skórę i włosy, to zapewne nie wyniesiesz z niej zbyt wiele dla siebie. Jeśli jednak potrzebujesz nieco usystematyzowania, nie masz pewności, co do niektórych aspektów i lubisz naturalne kosmetyki, być może to książka dla Ciebie. 

 

No to przechodzimy do ebooków…

Naturalna pielęgnacja, zacznij ze mną to pierwszy ebook Natalii Siwiec zupełnie poświęcony naturalnemu obliczu pielęgnacji. Natka znając moje zamiłowanie do takich kosmetyków podesłała mi go do przeczytania 🙂

Jeśli znacie kanał Pielęgnatka (wcześniej Nathsiw!), to wiecie, że autorka przykłada wielką wagę do jego estetyki. W przypadku ebooka nie było oczywiście inaczej i jest po prostu pięknie wydany! Bardzo estetyczny, czytelny, ładny kolorystycznie. Do tego napisany w sposób, w jaki Natalia wypowiada się na kanale – trochę jakby się ją oglądało.

Jakie treści w nim znajdziemy?

  • odpowiedź, czym naturalne kosmetyki są dla Nat – nie ma jednej wiążącej definicji, więc można interpretować je różnie. Podoba mi się, że opinia autorki nie jest tu narzucana, ale stanowi propozycją interpretacji otwartą dla czytelnika, nie neguje zdania innych, bo każda skóra jest inna, ma inne potrzeby.
  • info jak czytać składy oraz czego unika Natalia i dlaczego. Można się z nią zgadzać lub nie – ja podobnie, jeśli mam inne opcje, to chętnie po nie sięgam, rynek jest już bardzo szeroki.
  • rozpisane etapy pielęgnacji – jak mogą wyglądać, dlaczego i czym je wykonać. Sporo tu informacji podstawowych, ale fajnie usystematyzowanych. To naprawdę fajna baza pielęgnacyjna!
  • przegląd surowców, jak glinki czy kwas hialuronowy. W sumie znając Natalie jako fankę olejów to właśnie o nich spodziewałam się najwięcej, ale informacje na ich temat są bardzo zdawkowe. A szkoda!
  • holistyczne podejście, bo nie tylko pielęgnacja jest ważna, ale także sen, czy dieta. Co ciekawe, w ebooku pojawiają się przykładowe jadłospisy z dnia autorki.
  • schematy pielęgnacji dla dostosowane do każdej cery, a także listy naturalnych kosmetyków przetestowanych przez autorkę. Można wiec mieć pewność, że rzeczywiście będą to produkty naturalne! Trochę mi tu jednak brakuje nieco szerszego potraktowania pielęgnacji konkretnych typów cery, większej liczby wskazówek, czym powinny się kierować, o jakie aspekty dbać.

Ebooka czytało mi się bardzo szybko i płynnie. Znalazłam w nim sporo podstaw, jednak przefiltrowanych przez opinie autorki. Dla mnie jako osoby siedzącej w temacie od kilku lat nie ma w nim informacji specjalnie odkrywczych, ale jeśli ktoś chciałby swoją pielęgnację zacząć, i to zacząć w prawidłowy sposób oraz skupić się własnie na kosmetykach naturalnych, to jest on dla niego. To na pewno propozycja dla początkujących fanek naturalności oraz samej twórczości Natalii 🌿

Na koniec chciałam się jeszcze odnieść do ceny, bo widziałam zarzuty co do jej wysokości. Tak, rzeczywiście jest to spora kwota i nie każdy może sobie na nią pozwolić, jednak rozumiem skąd ona wynika. Zawodowo siedzę w tekstach, współpracuje z redaktorami oraz grafikami i są to wyższe kwoty, niż możecie pomyśleć. Ebook nie jest drukowany na papierze przez wydawnictwo, ale mały twórca też nie ma na etacie pracowników, którzy przygotują teksty – wszystko tu trzeba zlecać prywatnie i niestety, to winduje cenę 😕

inti skin, przebarwienia skóry!

 

Ebook Ani jest w formacie PDF i liczy sobie 168 stron. Został podzielony na bloki tematyczne:

– geneza powstawania przebarwień

– rodzaje przebarwień

– przegląd substancji

– plany pielęgnacyjne na każdy typ przebarwień

– polecenia produktowe

Bardzo szeroko traktuje temat przebarwień! W prosty sposób tłumaczy rolę melaniny, czynników wpływających na powstawanie przebarwień i bazuje na wielu badaniach analizujących skuteczność konkretnych substancji. Poznałam kilka nowych dla mnie składników i faktów. Podoba mi się, że język jest dostosowany do poczatkującego odbiorcy, by każdy mógł skorzystać z tej wiedzy. Myślę, że przy jego pomocy wiele osób będzie w stanie zredukować swoje problemy, skorzystać z szerokiego wachlarza proponowanych składników, dobrać je do swoich potrzeb i typu skóry, a także poleceń  w bardzo różnych cenach – na każdą kieszeń.

Niestety w treści roi się od literówek 🙁 ja bardzo zwracam uwagę na takie aspekty, więc mocno mi to przeszkadzało, podobnie jak nierówny układ tekstu czy kolorowych teł. Uważam, że takie rzeczy powinny być idealnie poprawione przed sprzedażą na etapie korekty oraz składu. Ewidentnie zabrakło tu pary oczu, która by to wszystko wyłapała.

Dodatkowo pomimo szerokiego potraktowania tematu, momentami brakowało mi szerszych wyjaśnień lub wskazówek zapobiegających przedobrzeniu przez chcących szybko działać: np. w formie szerszych rozpisek częstotliwości stosowania dla alternatyw produktów/substancji. Czasem można było wywnioskować, że powinno stosować się kilka produktów kwasowych naprzemiennie z retinoidami, a raczej nie o to chodziło. Momentami odrobina więcej wyjaśnień by nie zaszkodziła.

Ogólnie moim zdaniem to świetna, bardzo rzetelnie napisany ebook! Jeśli wspomniane błędy zostaną poprawione, a czytelnik z rozwagą podejście do treści, to jest w stanie mnóstwo dla siebie wyciągnąć!

===>>> Czy warto kupić te wszystkie pozycję? To zależy czego szukacie i to już musicie ocenić same – mam mimo wszystko nadzieję, że moja opinia nieco Wam w tej decyzji pomoże!

 

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments