Oparzenie słoneczne zimą – czy to możliwe?

Część z Was na pewno się domyśla, a może doświadczyła zimowego słońca na własnej skórze.

Promieniowanie UV zimą

Kiedy kończą się ciepłe dni, wiele z nas przestaje używać filtra SPF. Skoro „nie ma słońca”, to nie trzeba i filtra, prawda?

Niestety nie! Jesienią i zimą rzeczywiście spada ilość promieniowana UVB odpowiedzialnego za rumień, opalanie i oparzenia słoneczne. UVA jednak mamy nadal dużo, a do tego około 80% przedostaje się przez zwykłe szyby okienne w naszych domach – to zaskakująco dużo!

Skoro UVB jest mniej, a UVA nie powoduje oparzenia, to czy rzeczywiście coś się może stać?

Pierwszy istotny czynnik to śnieg! UVB jest mniej, ale jeśli na ziemi leży śnieg, to może on odbijać nawet 80% promieniowania! Zatem choć samego promieniowania ogólnie jest mniej,  to oznacza, że po odbiciu do skóry może dotrzeć prawie podwójna ilość promieni z atmosfery!

Po drugie, UV jest tym większe, im wyżej się znajdujemy. Z każdym 1000 metrów jego poziom wzrasta o około 10-12%. Wraz ze wzrostem wysokości promieniowanie ma mniej atmosfery i chmur do przebycia, czyli będzie go więcej np. w Afganistanie, czy w górach.

Zimowa pielęgnacja

Po trzecie, kiedy robi się chłodniej, chętniej sięgamy po retinoidy oraz chodzimy na zabiegi do gabinetu, jak chociażby kwasy. W tym przypadku skóra jest znacznie wrażliwsza na słońce, bo pozbawiona swojej bariery ochronnej! Bardziej wrażliwa może też być przy niektórych lekach, suplementach, czy nawet ziołowych herbatkach – niektóre, jak dziurawiec, czy bergamotka w earl greyu  mogą wywoływać reakcje fototoksyczne, podobne do oparzeń słonecznych.

Zimowe słońce w praktyce

To, że jeśli pójdziesz na długi spacer w śniegu, zwłaszcza w bezchmurny dzień, to Twoja skóra może się zarumienić i opalić!

Jeśli pojedziesz na narty, tym bardziej zwiększasz prawdopodobieństwo oparzenia słonecznego. Nie raz już słyszałam historie o uszkodzeniach posłonecznych po górskich zimowych aktywnościach :/

 

Jak uniknąć zimowego oparzenia?

Nie zapominaj o ochronie 🙂 Zwłaszcza podczas aktywności na śniegu, a szczególnie w górach, chroń się kremem z filtrem. Warto, by był nieco cięższy, by dawał Ci również odrobinę izolacji od chłodu, śniegu i wiatru.

Pamiętaj też o okularach przeciwsłonecznych. Światło odbite od śniegu potrafi razić!

Nic także nie stoi na przeszkodzie, by krem z filtrem bym Twoim kremem dzienny przez cały rok. Pomyśl o tym szczególnie, jeżeli przebywasz dużo czasu blisko okna.

 

 

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments