Kocham kwas azelainowy! Trądzik, stany zapalne, zaczerwieniania, przebarwienia – tak, jest pomocny na to wszystko! Niestety jest też trudny w formulacji, więc wcale nie ma zbyt wielu ciekawych kosmetyków z jego udziałem. Całe szczęście powoli się to zmienia, a Theramid Azid jest jedną z tych opcji.
SPIS TREŚCI
Dlaczego Theramid Azid 15% Azelaic Acid Treatment?
Przyznaję, że miałam Theramid Azid bardzo długo na oku, ale to właśnie Wy namówiliście mnie do zakupu. Sprzedałam sprzęt do pielęgnacji i za tę kwotę kupiłam kosmetyki Theramid: kwas azelainowy oraz peptydy, które właśnie wprowadzam do pielęgnacji – na tę recenzję trzeba będzie chwilę poczekać 🙂
Skład Theramid Azid
Skład serum jest naprawdę przemyślany i bardzo kompletny. Mamy tu:
- 15% kwasu azelainowego, czyli skuteczne stężenie. Nie będę się o nim rozpisywać, więc polecam zajrzeć o dedykowanego wpisu: to warto wiedzieć o kwasie azelainowym
- 1% owsa, który działa łagodząco i przeciwzapalne,
- 1% karnozyny, czyli peptydu o działaniu antyoksydacyjnym, antyglikacyjnym (hamuje sztywnienie białek i zażółcenie skóry powodowane przez cukier) oraz stymulującym syntezę kolagenu,
- EGCG pozyskiwany z zielonej herbaty o działaniu przeciwzapalnym, redukującym rozkład kolagenu i ochronnym przed wpływem UV – to świetny, niedoceniany składnik,
- pochodne kwasu galusowego działające przeciwzapalnie, antyoksydacyjnie oraz ograniczająco powstawanie przebarwień i nowych naczyń, a także rozszerzanie istniejących (redukcja zaczerwienień),
- komórki macierzyste bawełny i marchwi o właściwościach łagodzących, przeciwzapalnych, wzmacniających na barierę skórną oraz ochronnych przed rozkładem białek, stresem antyoksydacyjnym i wpływem środowiska,
- ferment bakteryjny łagodzący stany zapalne, wspierający zdrowy mikrobiom oraz stymulujący produkcję lipidów, m.in. ceramidów,
- same ceramidy uzupełniające barierę ochronna skóry,
- peptyd przeciwstarzeniowy stymulujący produkcję białek podporowych skóry oraz przyspieszający jej regenerację.
Aqua (Water), Azelaic Acid, Glycerin, Propanediol, Glycereth-26, Avena Sativa (Oat) Kernel Flour, Carnosine, Acetyl Tetrapeptide-2, Ceramide NP, Ceramide EOP, Ceramide NS, Ceramide AS, Ceramide AP, Gallyl Glucoside, Propyl Gallate, Epigallocatechin Gallatyl Glucoside, Daucus Carota Sativa Root Cell Culture Lysate, Gossypium Herbaceum (Cotton) Callus Culture, Sphingomonas Ferment Extract, Ethylhexylglycerin, Hydrogenated Lecithin, Sucrose Distearate, Glyceryl Stearate, Dipropylene Glycol, Dehydroacetic Acid, Caprylyl Glycol, Phenoxyethanol, Triethanolamine, Benzyl Alcohol, Citric Acid
Wszystko to idealnie się uzupełnia, by działać przeciwzapalnie, kojąco i ochronnie, niezależnie od typu skóry. Myślę, że sprawdzi się zarówno na skórze z trądzikiem pospolitym, różowatym, jaki i po prostu stanami zapalnymi, skłonnością do zaczerwienień czy przebarwień, zwłaszcza pozapalnych. Dodatkowo pH w granicach ph 4,5-5 jest wpisuje się w naturalny odczyn skóry, więc wspiera jej funkcjonowanie.
Recenzja serum Theramid Azid 15% Azelaic Acid Treatment
Serum jest stosunkowo lekkiej, emulsyjnej konsystencji. Łatwo rozprowadza się na skórze, więc wystarczy go odrobina. Dzięki temu serum jest bardzo wydajne – używane średnio 2x w tygodniu wystarczyło mi na aż 10 miesięcy stosowania! Stosowane częściej oczywiście zużyje się szybciej, ale to było wystarczające w moim przypadku jako wsparcie dla redukcji stanów zapalnych i zaczerwienień. Stosowałam je w połączeniu z retinoidami dla bardziej kompleksowej pielęgnacji.
Muszę jeszcze zwrócić uwagę, że nigdy nie powodowało u mnie uczucia pieczenia ani swędzenia, które może się zdarzać po aplikacji wyższych stężeń kwasu azelainowego. To olbrzymia zaleta, bo skóry potrzebujące tego serum same z siebie są już dość wrażliwe i w dyskomforcie.
Serum Theramid azid zdecydowanie trafia do mojego TOP kosmetyków z kwasem azelainowym – warto! Serum znajdziesz m.in. na oficjalnej stronie marki – klik. Podczas Black Friday potrafią mieć zniżki do 30% a już przy zakupie jednego produktu wysyłka może być za darmo, więc się opłaca.

czyli Anna Kochanowska – miłośniczka pielęgnacji skóry bazującej na naukowych faktach.
Blog powstał z pasji, która doprowadziła mnie na studia z kosmetologii bioestetycznej i codziennie skłania do zdobywania nowej wiedzy.
Jeśli sama regularnie chcesz dowiadywać się więcej o pielęgnacji, kosmetykach i akcesoriach, które Ci w niej pomogą, zaglądaj na annemarie.pl!
