Moje ulubione kremy z filtrem: SVR Cicavit i Holika Holika Aloe Waterproof Sun Gel SPF 50

Tak dobrze czytasz! Te dwa filtry to moi ostatni ulubieńcy i jedne z najlepszych, najbardziej bezproblemowych kremów z filtrem, jakie znam! Co w nich takiego fajnego? Zaraz postaram się odpowiedzieć na to pytanie 🙂

 

Filtry są do siebie w pewnych aspektach podobne, więc tym razem w recenzji skupię się najpierw na składach, a potem przejdę do wrażeń, gdzie porównam oba produkty.

 

Holika Holika Aloe Waterproof Sun Gel SPF 50*

Holika aloe

Water (woda), Dibutyl Adipate (emolient), Propanediol (nawilżacz, rozpuszczalnik), Diethylamino Hydroxybenzoyl Hexyl Benzoate (filtr chemiczny), Polymethylsilsesquioxane (silikon), Ethylhexyl Triazone (filtr chemiczny), Niacinamide (niacynamid), Methylene Bis-Benzotriazolyl Tetramethylbutylphenol (filtr chemiczny), Coco-Caprylate/Caprate (emolient), Caprylyl Methicone (silikon), Diethylhexyl Butamido Triazone (filtr chemiczny), Glycerin (nawilżacz), Butylene Glycol (rozpuszczalnik), 1,2-Hexanediol (rozpuszczalnik), Hippophae Rhamnoides Fruit Extract (ekstrakt z rokitnika), Daucus Carota Sativa (Carrot) Root Extract (ekstrakt z marchwi), Rosa Canina Fruit Extract (ekstrakt z dzikiej róży), Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract (ekstrakt z jabłka), Aloe Ferox Leaf Extract (ekstrakt z aloesu), Artemisia Capillaris Extract (ekstrakt z bylicy), Prunus Armeniaca (Apricot) Juice (sok z brzoskiwni), Hydrogenated Lecithin (emulgator), Pentylene Glycol (nawilżacz, rozpuszczalnik), Behenyl Alcohol (emolient), Poly C10-30 Alkyl Acrylate (substancja konsystencjotwórcza), Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate (emulgator), Decyl Glucoside (detergent), Tromethamine (regulator pH), Carbomer (zagęstnik), Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer (substancja konsystencjotwórcza, Sodium Stearoyl Glutamate (emulgator), Polyacrylate Crosspolymer-6 (substancja konsystencjotwórcza), Ethylhexylglycerin (konserwant), Adenosine (adenozyna), Xanthan Gum (zagęstnik), T-Butyl Alcohol (rozpuszczalnik), Tocopherol (witamina E), Ascorbic Acid (witamina C), Moringa Oleifera Seed Oil (olej moringa), Ceramide NP (ceramid), Phytosphingosine (fitosfingozyna), Fragrance (aromat)

 

Od razu widzimy, że krem ma baardzo długi skład. Filtry często potrzebują sporo wspomagaczy, ale to nie jest reguła. Tu natomiast mamy także sporo dodatków pielęgnacyjnych (pogrubione w składzie INCI), jak:

  • niacynamid pomagający regulować przetłuszczanie skóry, działający antyoksydacyjnie i przeciwzapalnie
  • kolejne antyoksydanty – kwas askorbinowy, witamina E, ekstrakty z rokitnika, czy róży działające również łagodząco
  • ceramid uzupełniający barierę naskórkowa naruszaną przez promienie słoneczne i środowisko oraz fitosfingozyna będąca naturalnym składnikiem ceramidów, a ponadto antybakteryjna i przeciwzapalna
  • adenozyna wspierająca barierę, gojenie ran oraz produkcję kolagenu

Muszę jeszcze dodać, że żaden z omawianych kremów NIE jest naturalny – podkreśliłam w składach INCI substancje nieuznawane za naturalne. To w większości polimery, substancje konsystencjotwórcze, silikony. Jeden z nich, Polymethylsilsesquioxane, poprawia konsystencję Holiki oraz rozprasza światło tak, by dawać wrażenie gładszej tekstury skóry.

Jeżeli chodzi o filtry, mamy tu bardzo nowoczesne rozwiązania. Stara formuła tego produktu zawierała starsze filtry chemiczne, mniej stabilne i kiedy przeszła zmianę, wygląda znacznie lepiej! Użyte filtry są szerokopasmowe, tzn. chronią zarówno przed UVB, jak i UVA:

  • Diethylamino Hydroxybenzoyl Hexyl Benzoate = Uvinul A Plus, UVA
  • Ethylhexyl Triazone = Uvinul T 150, UVB
  • Methylene Bis-Benzotriazolyl Tetramethylbutylphenol = Tinosorb M, UVA + UVB
  • Diethylhexyl Butamido Triazone = Uvasorb HEB, UVB

Cena około 60-80zł/100ml – porównywarka cen*

 

SVR Cicavit SPF 50*

svr cicavit annemarie

 

Skład filtra SVR jest również bardzo bogaty, ciekawy i ponownie – nie jest naturalny. 

 

Aqua/Water/Eau (woda), Dicaprylyl Carbonate (emolient), Diethylamino Hydroxybenzoyl Hexyl Benzoate, Diethylhexyl Butamido Triazone (filtry chemiczne), Diisopropyl Adipate (emolient), Silica (substancja przeciwzbrylająca), Cetearyl Alcohol (emolient), Bis-Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazine (filtr chemiczny), Ceteareth-20 (emulgator), Ethylhexyl Triazone (filtr chemiczny), Dimethicone (silikon), Niacinamide (niacynamid), Polymethyl Methacrylate (wypełniacz), Pentylene Glycol (nawilżacz, rozpuszczalnik), Polyester-7 (substancja konsystencjotwórcza), Aminomethyl Propanol (regulator pH), Beta-Carotene (antyoksydant), Beta-Sitosterol (stabilizator), Cetearyl Dimethicone Crosspołymer (regulator lepkości), Daucus Carota Sativa (Carrot) Root Extract (ekstrakt z marchwii), Glycine Soja (Soybean) Oil (olej sojowy), Hydrogenated Phosphatidylcholine (emulgator), Lecithin (emulgator), Lepidium Sativum Sprout Extract (ekstrakt z kiełków rzeżuchy), Squalene (emolient), Alpha-glucan Oligosaccharide (prebiotyk), Caffeyl Glucoside (antyoksydant), Disodium Acetyl Glucosamine Phosphate (nawilżacz), Glucose (nawilżacz), Glycerin (nawilżacz), Phytic Acid (regulator pH), Rhamnose (nawilżacz), Tocopherol, Tocopheryl Acetate (witamina E), 1,2~Hexanediol (rozpuszczalnik), Caprylic/Capric Triglyceride (emolient), Caprylyl Glycol (rozpuszczalnik), Citric Acid, Glucuronic Acid (regulatory pH), Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer (substancja konsystencjotwórcza), Lysolecithin (emulgator), Neopentyl Glycol Diheptanoate (emolient), Polysorbate 60 (emulgator), Propanediol (nawilżacz, rozpuszczalnik), Sodium Laureth Sulfate (detergent, rozpuszczalnik), Sorbitan Isostearate (emulgator), Xanthan Gum (zagęstnik), Potassium Sorbate, Sodium Benzoate (konserwanty)

 

Zawartość filtrów jest bardzo podobna, bo mamy tu:

  • Diethylamino Hydroxybenzoyl Hexyl Benzoate = Uvinul A Plus, UVA
  • Ethylhexyl Triazone = Uvinul T 150, UVB
  • Diethylhexyl Butamido Triazone = Uvasorb HEB, UVB
  • Bis-Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazine = Tinosorb S, UVA + UVB => to jedyna różnica, bo zamiast Tinosorbu M, mamy S 🙂

Marka deklaruje ochronę nie tylko przed UVA+UVB, ale także przed światłem widzialnym (VIS) i podczerwonym (IR). Mają za nią odpowiadać antyoksydanty w składzie.

Możemy także przeczytać, że 

Cicavit+ Crème SPF50+ koi podrażnienia i sprawia, że skóra goi się aż 7x szybciej w stosunku do skóry niepotraktowanej żadnym preparatem

oraz ma zmniejszać ślady powstałe po zadrapaniach, czy przebarwienia. To bardzo ciekawy dodatek, gdyż wystawiana na promienie słoneczne skóra jest nieustannie uszkadzona, a filtry zalecane są szczególnie na skóry przy różnego rodzaju zabiegach i chorobach, które również wiążą się z jej naruszeniem i podrażnieniami. 

Niestety marka nie opisuje dokładnie które to składniki, ale starałam się znaleźć kilka informacji samodzielnie i tak:

  • Caffeyl Glucoside jest antyoksydantem, stabilną formą kwasu kawowego o działaniu przeciwzapalnym i fotoprotekcyjnym
  • Disodium Acetyl Glucosamine Phosphate jest formą acetyloglukozaminy, używanej naturalnie w skórze do syntezy nawilżającego kwasu hialuronowego
  • ramnoza to roślinny cukier o właściwościach przeciwzmarszczkowych, regenerujących, przeciwzapalnych i antyoksydacyjnych
  • natomiast Alpha-glucan Oligosaccharide to prebiotyk wspierający naszą naturalną mikrobiotę skóry
  • niacynamid już znasz 🙂

Cena to około 45-55zł/40ml – porównywarka cen*

 

Przeczytaj też: ile kremu z filtrem powinnaś nakładać?

 

Moje wrażenia

filtry Svr cicavit i Holika aloe
Od lewej: Holika, SVR

 

Te dwa kremy bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły! Nieco się od siebie różnią w użytkowaniu, ale oba są na tyle przyjemne w aplikacji, noszeniu, jak i cenie, że będę do nich wracać!

 

Aplikacja

 

Holika jest zdecydowanie luźniejszej, lejącej konsystencji, która na skórze daje wrażenie emulsji, słodko pachnącej aloesem i kwiatami. W pierwszym momencie zdaje się delikatnie rozbielać skórę, ale po aplikacji wrażenie to znika. Ma bardzo dobry poślizg i pozwala nałożyć się w dużych ilościach bez najmniejszego problemu!

SVR ewidentnie jest produktem cięższym, bardziej kremowym i z większą dozą tłustości. Na skórze stawia pewien opór, ale pozwala rozprowadzić się dosłownie w moment i co ciekawe, szybciej niż Holika!

 

Wygląd 

 

Już po rozprowadzeniu, żaden z nich nie bieli! Przy dotknięciu skóry nic się nie transferuje na palce, ani nie tłuści. Chwilę się kleją, ale to stopniowo znika, podobnie jak pierwszy, największy błysk. Finalnie dają efekt glow, który przy Holice jest bardziej wyraźny. 

 

Wrażenia

Przy pierwszej aplikacji i poznaniu konsystencji kremu SVR oraz po wrażeniach instagramowych koleżanek spodziewałam się, że będzie to filtr typowo zimowy. Okazało się jednak, że chociaż mam wrażenia otulenia i zaopiekowania skóry po jego nałożeniu, to zupełnie nie czuję, żeby twarz była w jakikolwiek sposób obciążona, czy zaklejona. Jest zaskakująco komfortowy w noszeniu, nie piecze w oczy, bezproblemowo się nakłada. Na mojej mieszanej w stronę tłustej cerze spisuje się świetnie! Jedynie nie wiem jak czułabym się w nim w największe upały, ale może jeszcze kiedyś to sprawdzę 🙂

Podczas nakładania Holiki mam pewne wrażenie mokrości, które zaraz znika. Kojarzy mi się ono z lekkością i wiem, że spokojnie mogłabym dokładać kolejne warstwy – ten filtr jest dla mnie prawie jak woda.

Żaden nie szczypie mnie w oczy.

 

Dla kogo

 

O ile oba kremy nosi mi się świetnie, to myślę, że u osób z ekstremalnie tłustą cerą lub u lubiących mat, po prostu się nie sprawdzą. Efekt glow może być za duży.

Jeśli glow Ci nie przeszkadza, a masz bardzo suchą skórę, to jednak lepiej byłoby nałożyć coś nawilżającego pod Holikę, bo na moich suchszych partiach zdarzało jej się powodować uczucie napięcia.

Choć oba filtry bardzo polubiłam, to nie do końca mogę jest postawić na równi w niektórych aspektach. Przyznam, że do filtrów azjatyckich mam nieco mniejsze zaufanie w intensywnym użytku letnim, tj. np. na plaży. Holikę nosiłabym jako filtr miejski, natomiast co do SVR z deklarowaną szerszą ochroną i produkcji znanego, francuskiego laboratorium, miałabym większe zaufanie i mogłabym nałożyć podczas większych aktywności na słońcu. Co prawda nie plażuję, ale takie mam odczucia i chciałam je Wam przekazać 🙂

Podsumowując, to świetne w codziennym życiu produkty, które dodatkowo kosztują całkiem przyzwoicie, więc jak najbardziej polecam sprawdzić na własnej skórze!

* wpis zawiera linki afiliacyjne

Subscribe
Powiadom o
guest

4 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Słownik
Słownik
2 lat temu

Kiedy zmienił się skład Holiki? :O

Słownik
Słownik
Reply to  Anne Marie
2 lat temu

Będzie testowana nowa wersja! Moja tłusta cera świeci się po nim jak nie powiem co, ale nie bieli, a mam śniadą skórę. Szkoda tylko, że usunęli Centella Asiatica Extract 🙁