Przegląd kosmetyczny: drogeryjne marki z naturalną linią – które rzeczywiście mają dobry skład?

W drogeriach ostatnio coraz więcej produktów z ładnymi składami 🙂 Marki załapały już trend na naturalne kosmetyki, z czego się bardzo cieszę, bo umożliwia nam to łatwiejsze zakupy przy jednoczesnym niewypłukaniu się ze wszystkich oszczędności. Co wybrać? Za którymi nie kryje się greenwashing? Mam dla Was przegląd takich linii wraz z szybką analizą składów .

 

AA Pure & Prebiotics 

 

AA Probiotics

 

Seria Pure & Prebiotics to linia kosmetyków, które łączy zawartość prebiotyków, odżywczych olei jak antybakteryjna czarnuszka i przeciwzapalny konopny oraz peptydu wpływającego na syntezę kolagenu w połączeniu ze złotem koloidalnym (Acetyl Hexapeptide-9, Colloidal gold) – to miks o działaniu przeciwzmarszczkowym, łagodzącym i stymulującym. Wszystkie produkty są konserwowane fenoksyetanolem o wątpliwej renomie, ale na zdrowej, nieuszkodzonej skórze nie stanowi on problemu. Więcej o tym konserwancie przeczytasz w zakładce INCI

Do wyboru są kosmetyki dla cer 30+ z kremem na dzień i na noc, 40+ z kremem na dzień, regenerującym i liftingującym oraz serum olejowe i krem pod oczy. Nie sugerowałabym się jednak wiekiem, a składem danego kremu – to on najlepiej powie, jakie potrzeby może spełnić dany kosmetyk! 

Część tych bardziej odżywczych kremów zawiera jeszcze drugi peptyd o działaniu rozkurczającym, cennym przy zmarszczkach mimicznych. Przykładowy skład możecie zobaczyć poniżej.

Zakres cenowy tych kosmetyków to 20-30zł, czyli naprawdę przyzwoicie za tak fajne składy.

 

prebiotyczny krem odżywczo-kojący 30+: Aqua, Butyrospermum Parkii Butter, Canola Oil, Dicaprylyl Ether, Cetearyl Alcohol, Betaine, Hydroxystearic/Linolenic/Oleic Polyglycerides, Glyceryl Stearate Citrate, Glyceryl Stearate, Phenoxyethanol, Tocopheryl Acetate, Alpha-Glucan Oligosaccharide, Acetyl Hexapeptide-8, Nigella Sativa Seed Oil, Cannabis Sativa Seed Oil, Prunus Domestica Seed Oil, Acetyl Heptapeptide-9, Colloidal Gold, Allantoin, Xanthan Gum, Silica, Citric Acid, Tocopherol, Ethylhexylglycerin, Caprylyl Glycol, Disodium Phosphate, Hydroxyethylcellulose, Parfum

 

Bielenda Botanic Spa Rituals 

 

Bielenda Botanic Spa

 

Bielenda na początku wypuściła w tej serii produkty, do twarzy, następnie doszły również do ciała i włosów. W jej obrębie wśród kosmetyków do twarzy istnieją 3 linie dostosowane do różnych potrzeb: opuncja figowa + aloes (ujędrnienie i nawilżenie), olej z pestek malin + melisa (antyoksydacja i łagodzenie) oraz kurkuma + chia (poprawa kolorytu i regulacja sebum). 

W każdej z linii znajduje się krem, maseczka, serum wodne lub olejowe, a także coś myjącego: olejek, micel lub śmietanka – każdy więc dobierze coś do własnych preferencji.

 

botaniczny krem nawilżający olejek z pestek malin + melisa: Aqua (Water), Persea Gratissima (Avocado) Oil, Glycerin, Tripelargonin, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Sorbitan Stearate, Squalane, Ethylhexyl Stearate, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Trehalose, Oryza Sativa (Rice) Bran Oil, Tocopheryl Acetate, Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Oil, Melissa Officinalis Extract, Sodium Hyaluronate, Sorbitol, Sorbityl Laurate, Xanthan Gum, Citric Acid, Sodium Dehydroacetate, Benzyl Alcohol, Parfum (Fragrance), Linalool.

 

Wśród kosmetyków do ciała mamy żel aloesowy (skład NIE spełnia standardów naturalności ze względu na Carbomer i Polysorbate), balsamy, masła i olejki. Część balsamów i maseł zawiera problematyczne składniki: Disodium EDTA jest szkodliwe wdychane, więc w produktach stałych nie powinny być kłopotem, ale mamy jeszcze Sodium polyacrylate, który może uwalniać rakotwórczy akrylamid. Najładniejsze składy mają olejki oraz mleczko aloes + opuncja:

 

Aqua (Water), Tripelargonin, Ethylhexyl Stearate, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Glycerin, Polyglyceryl-6 Stearate, Orbignya Oleifera (Babassu) Seed Oil, Sorbitol, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Isododecane, Hydrogenated Tetradecenyl/Methylpentadecene, Opuntia Ficus – Indica Seed Oil, Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder, Tocopheryl Acetate, Vegetable Oil, Tocopherol, Beta-Sitosterol, Squalene, Ascorbyl Palmitate, Benzyl Alcohol, Parfum (Fragrance), Butylphenyl Methylpropional, hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool

 

Do włosów można kupić odżywki, maski i szampony. Te ostatnie jednak zawierają polisorbaty, więc odpadają jako kosmetyki naturalne. Wszystkie dodatkowo zawierają polyquaternium mogące podrażniać, więc tu trzeba samodzielnie zdecydować co do ewentualnego zakupu.

Ceny wszystkich kosmetyków są granicach 20-30 złotych.

 

szampon do włosów, włosy przetłuszczające się, kozieradka + tatarak: Aqua (Water), Sodium Cocoyl Alaninate, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside, Trigonella Foenum-Graecum (Fenugreek) Seed Extract, Acorus Calamus (Sweet Flag) Root Extract, Sodium Cocoamphoacetate, Niacinamide, Panthenol, Glycerin, Glycol Distearate, Polyquaternium-10, Polyquaternium-48, Propanediol, Polysorbate 20, Citric Acid, Sodium Chloride, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Benzyl Alcohol,  Phenoxyethanol, Parfum (Fragrance), Linalool.

 

Bielenda Red Ginseng 

 

Bielenda Red Ginseng

 

Red ginseng to jedna z najnowszych linii, jakie są w sklepach. Składa się z czterech kremów do twarzy dla osób w wieku 40-70 (chociaż produkty dobieramy do potrzeb cery, nie do wieku!), pod oczy, serum, maseczka oraz ampułki. 

Ich składnikami są popularne w Azji składniki, w tym głównie żeń szeń i grzyby shitake bogate w kwas kojowy, a także wąkrotka azjatycka i miłorząb japoński – składniki antyoksydacyjne i ujędrniające. W ich składzie znajduje się EDTA, Phenoxyethanol i parabeny – warto o nich przeczytać w zakładce INCI i samodzielnie zdecydować, czy warto kupić te kosmetyki.

Ceny linii to okolice 20-25zł.

 

serum: Aqua (Water), Squalane, Oryza Sativa (Rice) Bran Oil, Polyglyceryl-6 Stearate, Glycerin, Coco-Caprylate/Caprate, Sorbitan Olivate, Sorbitol, Propanediol, Oryza Sativa (Rice) Starch, Candida Bombicola/Glucose/Methyl Rapeseedate Ferment, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Angelica Gigas Root Extract, Lithospermum Erythrorhizon Root Extract, Glycyrrhiza Uralensis (Licorice) Root Extract, Panax Ginseng Root Extract, Lentinus Edodes (Shiitake) Extract, Centella Asiatica Extract, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Niacinamide,  Stearyl Alcohol, Glyceryl Stearate SE, Allantoin, Xanthan Gum, Polyglyceryl-6 Behenate, Tocopherol, Beta-Sitosterol, Squalene, Ascorbyl Palmitate, Glycine Soja (Soybean) Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Sodium Stearoyl Glutamate, Disodium EDTA, Citric Acid, Ethylhexylglycerin, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Methylparaben, Phenoxyethanol, Parfum (Fragrance), Limonene, Linalool, Hydroxycitronellal.

 

Eveline Beauty Food Rituals 

 

Eveline Bio

 

To właściwie miniseria, na którą składają się 3 kremy do twarzy: matujący ze spiruliną, jarmużem i granatem, nawilżający z wodą kokosową i aloesem oraz odżywczy z dynią i maliną. Kremy są konserwowane fenoksyetanolem oraz zawierają olej kokosowy i Myristyl myristate, substancje mocno komedogenne. Co prawda nie są u samego szczytu składu, ale warto zwrócić na to uwagę.

Cena kremów to około 20zł.

 

krem matujący: Aqua (Water), Tripelargonin, Butyrospermum Parkii Butter, Cetyl Alcohol, Glyceryl Stearates, Glycerin, Myristyl Myristate, Helianthus Annuus Seed Wax, Disodium Cetearyl Sulfosuccinate, Betaine, Persea Gratissima Oil, Cocos Nucifera Oil, Olus Oil, Camellia Sinensis Leaf Extract, Punica Granatum Fruit Extract, Spirulina Maxima Extract, Lycium Barbarum Fruit Extract, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Camellia Sinensis Leaf Water, Hydrolyzed Carrot Protein, Hydrolyzed Kale Protein, Hydrolyzed Lemon Protein, Tocopheryl Acetate, Tocopherol, Phenoxyethanol, Hydroxyacetophenone, Ethylhexylglycerin, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Sodium Salicylate, Sorbic Acid, Methyl Canolate, Tapioca Starch, Ceratonia Siliqua Gum, Magnesium Aluminum Silicate, Xanthan Gum, Parfum (Fragrance), Citric Acid, Alpha-Isomethyl Ionone, Citronellol, Limonene, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Linalool

 

Eveline I love vegan food 

 

Eveline vegan food

 

Ta seria jest nieco obszerniejsza produktowo i składa się z kosmetyków do twarzy i ciała. Produktów myjących do twarzy nie mogę polecić: żel bazuje na SCS, a to moim zdaniem zbyt silny detergent na skórzę twarzy, a peeling gruboziarnisty zawiera Ceteareth nieakceptowany w naturalnych opcjach. 

Jeśli chodzi o kremy, to są trzy, ale jeden z nich ma dużo gorszy skład, który można sobie odpuścić – jest to wersja krem-żel. Krem konopny i camu camu z prebiotykami prezentują się znacznie lepiej.

 

krem olej konopny i mango: Aqua (Water), Tripelargonin, Butyrospermum Parkii Butter, Cetyl Alcohol, Glyceryl Stearates, Caprylic/Capric Triglyceride, Myristyl Myristate, Glycerin, Pentylene Glycol, Helianthus Annuss Seed Wax, Disodium Cetearyl Sulfosuccinate, Persea Gratissima Oil, Cocos Nucifera Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Cannabis Sativa Seed Oil, Olus Oil, Mangifera Indica Seed Butter, Betaine, Panax Ginseng Root Extract, Polymnia Sonchifolia Root Juice, Alpha-Glucan Oligosaccharide, Inulin, Lactobacillus, Tocopheryl Acetate, Tocopherol, Hydroxyacetophenone, Parfum (Fragrance), Tapioca Starch, Ceratonia Siliqua Gum, Magnesium Aluminum Silicate, Xanthan Gum, Butylene Glycol, Maltodextrin, Benzyl Salicylate, Limonene, Hexyl Cinnamal, Linalool

 

Sytuacja wygląda podobnie w przypadku kremów do rąk. Wersje awokado i malina mają ładne składy, natomiast mango dość mocno odstaje. Krótkie porównanie wszystkich trzech znajdziecie w oddzielnym wpisie

Eveline chyba lubi wypuszczać kosmetyki trójkami, bo balsamów do ciała też jest 3. Ich problemem jest wspomniany już poliakrylan sodu mogący uwalniać toksyczny akrylamid.

 

balsam nawilżający: Aqua (Water), Cetearyl Alcohol, Helianthus Annuus Seed Oil, Glycerin, Glyceryl Stearates, Glyceryl Stearate Citrate, Isopropyl Palmitate, Triisostearin, Butyrospermum Parkii Butter, Mangifera Indica Seed Butter, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Cocos Nucifera Oil, Gardenia Tahitensis Flower Extract, Polymnia Sonchifolia Root Juice, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Alpha Glucan-Oligosaccharide, Lactobacillus, Inulin, Tocopheryl Acetate, Parfum (Fragrance), Glyceryl Caprylate, Hydroxyacetophenone, Myristyl Myristate, Sodium Polyacrylate, Maltodextrin, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citronellol, Coumarin, Linalool

 

Ceny serii to od 8zł dla kremów do rąk do 25 dla innych produktów.

 

Garnier Bio 

 

 

Garnier wypuścił linię kosmetyków z certyfikatem naturalności Ecocert. Tak więc spełniają standardy naturalności, ale nie do końca spełniają moje… W wielu z nich wysoko w składzie jest alkohol, a to składnik, który może podrażniać i wysuszać, więc dla mnie nieakceptowalny. Niżej w składzie znajduje się w kremie antiaging, a nie ma go w płynie micelarnym i żelu myjącym, więc te produkty można jak najbardziej przetestować.

 

detoksykujący żel myjący dla skóry normalnej i mieszanej: Aqua/Water, Sucrose, Coco-Betaine, Glycerin, Coco-Glucoside, Disodium Cocoyl Glutamate, Xanthan Gum, Cymbopogon Schoenanthus Oil, Centaurea Cyanus Flower Water, Sodium Chloride, Sodium Cocoyl Glutamate, Arginine, Propanediol, Citric Acid, Sodium Benzoate, Salicylic Acid, Linalool, Egenol, Limonene, Citral, Parfum/Fragrance (B228369/1)

 

Ceny produktów z linii to 23-30zł.

 

Garnier Fructis Hair Food 

Garnier fructis

Tym razem coś typowo włosowego – linia 5 masek do różnych włosów: nawilżający aloes oraz bardziej emolientowa papaja, banan, makadamia i jagody goji. To bardzo duże słoje, więc powinny wystarczyć na stosunkowo długo.

 

regenerująca maska do włosów zniszczonych, Papaya Hair Food: Aqua/Water, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Isopropyl Myristate, Stearamidopropyl Dimethylamine, Carica Papaya Fruit Extract/Papaya Fruit Extract, Phyllanthus Emblica Fruit Extract, Glycine Soja Oil/Soybean Oil, Sodium Hydroxide, Helianthus Annuus Seed Oil/Sunflower Seed Oil, Coco-Caprylate/Caprate, Cocos Nucifera Oil/Coconut Oil, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Caprylic/Capric Triglyceride, Caprylyl Glycol, Citric Acid, Tartaric Acid, Cetyl Esters, Potassium Sorbate, Salicylic Acid, Caramel, Linalool, Geraniol, Limonene, Parfum/Fragrance

 

Cena masek to około 25zł.

 

Isana Egg White 

 

Isana Egg White

 

Isana to tania seria dla Rossmanna, a Egg White jest linią dedykowaną młodym skórom. To obecnie 4 produkty: peeling, pianka, maseczka i krem. Oprócz pianki są konserwowane fenoksyetanolem, ale jak już wspominałam, to nie problem na zdrowej skórze. Mąż używa peelingu i krem – to niedrogie i porządnie kosmetyki.

 

peeling do twarzy: Aqua, Glycine Soja Oil, Pumice, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Stearic Acid, Helianthus Annuus Seed Oil, Cetyl Alcohol, Hydrogenated Starch Hydrolysate, Sodium Cetearyl Sulfate, Phenoxyethanol, Magnesium Aluminum Silicate, Albumen, Parfum, Sodium Benzoate, Xanthan Gum, Lauryl Glucoside, Citric Acid, Limonene, Lactic Acid, Citral, Lecithin, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Glyceryl Stearate, Glyceryl Oleate, Disodium Phosphate, Silver Citrate, Potassium Phosphate

 

Produkty kosztują 4-8zł.

 

Lirene Superfood 

 

Lirene superfood

 

Linia kilku produktów do twarzy: kremów pod oczy i do twarzy oraz żelu myjącego. 4 kremy obecne w linii są ładne składowo, a zawierają ekstrakty owocowe: z żurawiny, goji i chia, od których pochodzą ich nazwy. Dodatkowo w tym pod oczy znajdują się ciekawe nawilżacze i silny antyoksydant, SOD. Ostatni produkt, żel, niestety już tak ciekawy składowo nie jest. Mamy tam PEG, PPG oraz mikroplastik.

 

Ceny kremów to około 25zł.

 

krem pod oczy: Aqua (Water), Tripelargonin, Propanediol, Cetearyl Alcohol, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, C13-15 Alkane, Caprylic/Capric Triglyceride, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Polyglyceryl-6 Distearate, Orbignya Oleifera (Babassu) Seed Oil, Pentylene Glycol, Saccharide Isomerate, Jojoba Esters, Pentaerythrityl Distearate, Cetyl Alcohol, Polyglyceryl-3 Beeswax, Acacia Senegal Gum, Xanthan Gum, Lonicera Caprifolium (Honeysuckle) Flower Extract, Tocopherol, Glycerin, Citric Acid, Sodium Phytate, Lonicera Japonica (Honeysuckle) Flower Extract, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Hydrolyzed Rice Bran Protein, Sodium Citrate, Lycium Barbarum Fruit Extract, Salvia Hispanica Seed Extract, Glycine Soja (Soybean) Protein, Superoxide Dismutase, Sodium Dextran Sulfate, Sodium Benzoate, Phenoxyethanol, Potassium Sorbate

 

Lirene Eco Baby 

 

Lirene Eco Baby

 

Seria dedykowana niemowlakom i dzieciom. To bardzo ładne składy, choć w produktach myjących znajdziemy dość silny SCS. Można zakładać, że ze względu na rodzaj produktu powinno być go niewiele, ale po samym składzie INCI trudno ocenić. Oprócz żelu do kąpieli, jest też szampon, krem i mleczko.

 

naturalne mleczko nawilżające do ciała od 1. dnia życia: Aqua*, Caprylic / Capric Trigiiceride*, Isoamyl Laurate*, Polyglyceryl-3 Dicitrate/Stearate*, Glyceryl Stearate*, Butyrospermum Parkii Butter*, Glycerin*, Cetearyl Alcohol*, Aloe Barbadensis Leaf Juice**, Pentylene Glycol*, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil**, Saccharide Isomerate*, Xanthan Gum*, Tocopherol*, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil*, Sodium Phytate*, Sodium Citrate*, Sodium Hydroxide, Citric Acid*, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol

 

Ceny produktów to 24-30zł.

 

Lirene Natura

 

Lirene Natura

 

Lirene przygotowała serię składająca się z linii do ciała i twarzy. Ta do ciała zawiera krem do rąk, stóp i olejek do ciała – składowo bez zarzutu. Linia do twarzy natomiast to żel, peeling oraz kremy. Żel jest akurat na dość silnym SCS, więc osobiście prawdopodobnie nie zdecydowałabym się na niego.

 

eco żel myjący do twarzy organiczna biała herbata: Aqua*, Sodium Coco-Sulfate*, Glycerin*, Lauryl Glucoside*, Sodium Chloride, Aloe Barbadensis Leaf Juice**, Caprylyl/Capryl Glucoside*, Pentylene Glycol*, Coco-Glucoside*, Glyceryl Oleate*, Betaine*, Camellia Sinensis Leaf Extract**, Saponaria Officinalis Leaf/Root Extract*, Argania Spinosa Kernel Oil**, Saccharide Isomerate*, Lecithin*, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate*, Tocopherol*, Sodium Citrate*, Sodium Phytate*, Alcohol*, Citric Acid*, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum*, Limonene* *

 

Kremy są zdecydowanie ciekawsze! Wśród nich są 4 rodzaje, każdy w wersji na dzień i na noc. I tak, przeciwzmarszczkowy z certyfikatem Ecocert, z aloesem i kwiatem wiśni, łagodzący z czarnym bzem i probiotykiem, odżywczy z kwiatem malwy oraz regulujący z kwiatem lotosu i szarotką alpejską. Co ciekawe, część ekstraktów została zamknięta w plantosomach, przez co wzmocniono ich działanie. Moim zdaniem składy są ładnie skomponowane i planuję przetestować opcję łagodzącą i regulującą.

 

eco krem matujący na dzień organiczna szarotka: Aqua (Water), Propanediol, C15-19 Alkane, Cetearyl Alcohol, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Tripelargonin, Polyglyceryl-6 Distearate, Pentylene Glycol, Cannabis Sativa (Hemp) Seed Oil, Distarch Phosphate, Oryza Sativa (Rice) Bran Oil, Sclerotium Gum, Glycerin, Jojoba Esters, Cetyl Alcohol, Polyglyceryl-3 Beeswax, Lecithin, Tocopherol, Sodium Phytate, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Nelumbo Nucifera Flower Extract, Nymphaea Caerulea Flower Extract, Leontopodium Alpinum Flower/ Leaf Extract, Sodium Hydroxide, Dehydroacetic Acid, Parfum (Fragrance), Benzyl Alcohol, Limonene, Citral, Linalool, Citronellol, CI 75810

 

Ceny produktów to 14-30zł.

 

Loreal Botanicals Fresh Care

 

Loreal botanicals

 

Kolejna seria zupełnie włosowa. Do wyboru mamy linię do włosów zniszczonych z arniką, wzmacniającą imbir z kolendrą, rozświetlającą różę i geranium, odżywczy olej arganowy z krokoszem, łagodzącą lawendę. W obrębie linii są szampony, balsamy, maski oraz eliksir i spray. Wszystko oprócz szamponów ma akceptowalne składy – w tych znajdziemy PEGi, Cocamide MEA, Propylene glycol – o każdym z nich napisałam nieco więcej w zakładce INCI

 

balsam pielęgnacyjny do włosów zniszczonych regenerujący: Aqua / Water, Cetearyl Alcohol, Stearamidopropyl Dimethylamine, Isopropyl Myristate, Parfum / Fragrance, Glycerin, Coco-Caprylate/Caprate, Cocos Nucifera Oil / Coconut Oil, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Sodium Benzoate, Helianthus Annuus Seed Oil / Sunflower Seed Oil, Linalool, Arnica Montana Flower Extract, Caprylyl Glycol, Tartaric Acid, Cetyl Esters, Potassium Sorbate, Citric Acid, Prunus Amygdalus Dulcis Oil / Sweet Almond Oil, Glycine Soja Oil / Soybean Oil. (F.I.L. C233146/1)

 

Ceny serii są w granicach 30-40zł.

 

Soraya Plante 

Soraya Plante

Soraya zaoferowała serię z ładnymi składami, gdzie część produktów zakonserwowano fenoksyetanolem. Jedynym produktem do ciała są pianki do higieny intymnej, reszta to pielęgnacja twarzy, a w tym micel, esencja, pianka i żel myjący, krem pod oczy oraz 4 kremy do twarzy. Najbardziej składowo podobają mi się kremy ujędrniające, gdzie dodano ekstrakty z alg.

 

ujędrniający krem na noc: Aqua*, Glycerin*, Propanediol*, Caprylic/Capric Triglyceride*, Persea Gratissima Oil*, Butyrospermum Parkii Butter*, C10-18 Triglycerides*, Canola Oil*, Oryza Sativa Starch*, Cetearyl Alcohol*, Decyl Oleate*, Dicaprylyl Ether*, Polyglyceryl-3 Dicitrate/Stearate*, Trehalose*, Phytic Acid*, Glycine Soja Oil*, Tocopherol*, Undaria Pinnatifida Extract*, Beta-Sitosterol*, Cryptomeria Japonica Bud Extract*, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate*, Butylene Glycol*, Behenyl Alcohol*, Cetearyl Glucoside*, Caprylyl Glycol, Sodium Hydroxide, Squalene*, Phenoxyethanol, Parfum, Linalool, Geraniol, Limonene

 

Ceny oscylują w granicach 13-26zł.

 

Miałyście okazję coś już testować? Którą serię lubicie? Dajcie znać o swoich ulubieńcach 🙂

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o