Lokówko-suszarka BaByliss Pro – czy suszy i robi loki?

Babylis Pro - lokówko-suszarka

Nie jestem wielką gadżeciarą, ale są sprzęty, które bardzo mnie ciekawią i mam ochotę sprawdzić ich działanie na sobie. Jeśli coś ma działać jak 2w1, czy 3w1,  to wzbudza zarazem moją ciekawość, jak i pewne obawy. Takim sprzętem jest właśnie lokówka BaByliss.

 

Dlaczego wybrałam lokówko-suszarkę BaByliss Pro BAB2770E Rotating 800

 

Zawsze zazdrościłam innym dziewczynom pięknych loków i fal. Tak to już jest, że chciałoby się tego, czego się nie ma 😉 Jeśli ma się proste włosy, wzdycha się do kręconych, a dziewczyny z kręciołkami marzą o prostych. Najbardziej podobają mi się tzw. beach waves, czyli luźne fale, jakby ułożone wiatrem. Zarazem eleganckie, ale jakby od niechcenia, co daje piękny, niewymuszony efekt! 

Babyliss Pro - szczotka

Bardzo długo nie suszyłam włosów i pozwalałam im schnąć samodzielnie, co trwało wiele godzin. Teraz już mam świadomość, że to duży błąd, który może prowadzić do przetłuszczania, wypadania włosów, jak i chorób skóry głowy. Zdecydowanie częściej sięgam już po suszarkę! 

Kiedy więc sklep Fryzomania zaproponował mi wybór produktu ze swojej oferty, zdecydowałam się na połączenie tych dwóch kwestii i tak sięgnęłam po lokówko-suszarkę BaByliss Pro (klik). Skusiły mnie dwie wymienne końcówki o różnej wielkości oraz funkcja jonizacji, która dobrze wpływa na włosy. Dodatkowo wyglądała na zdjęciach na poręczną, w sam raz do moich niewielkich dłoni.

 

 

 

Moje wrażenia: sposób użycia 

 

Lokówko-suszarka jest w całości wykonana z dość ciężkiego wizualnie plastiku, ale nie spodziewałam się tu niczego innego. Rzeczywiście dobrze leży w dłoni i pozwala na łatwą obsługę. Wymienne szczotki z dość sztywnym włosiem, które ma utrzymywać włosy podczas suszenia, nakłada się na końcówkę urządzenia i blokuje specjalną przesuwką. Szczotka jest wtedy bardzo stabilna i trzyma się bez przesuwania lub przekręcania.

Jak wygląda samo suszenie? Mamy dwie opcje: możemy samodzielnie okręcić pasmo włosów wokół szczotki lub użyć przycisku, który zrobi to za nas. Nie należy szaleć, ale przyciskać go stopniowo, aż całe włosy zostaną nawinięte. Ważne, by zrobić to równomiernie i by pasmo nie zahaczało o boki szczotki, bo po suszeniu ciężko je odkręcić bez szarpania i kołtunienia.

Po nawinięciu pasma możemy wybrać chłodniejszy lub cieplejszy nawiew, wedle uznania. Ja często na początku włączam ten cieplejszy, a potem redukuję go pod koniec suszenia. W ten sposób przyspieszam suszenie, ale ograniczam działanie wysokich temperatur na włosy. Jonizacja tymczasem działa automatycznie i nie trzeba nic włączać.BaByliss-Pro-BAB2770E

 

Moje wrażenia: efekty

 

Najważniejszy jest oczywiście efekt i to on na pewno interesuje Was najbardziej. Wysuszenie włosów przy pomocy urządzenia zajmuje mi sporo czasu. Moje włosy są cienkie, ale gęste i schną bardzo powoli, więc wymaga to ode mnie sporej dawki cierpliwości. Przy chwilowej nieuważności zdarza mi się źle nawinąć włosy i kilka ich wyrwać podczas rozplątywania, ale da się tego uniknąć. 

Próbowałam stosować urządzenie na dość mokre, na jedynie wilgotne włosy, a także na spryskane naturalnym produktem do stylizacji. Chciałam sprawdzić, w jakiej konfiguracji otrzymam najlepszy efekt podkręcenia, ale okazuje się, że żadna z nich mi go nie zapewnia. Moje włosy są niestety mało podatne na stylizacje, nawet przy użyciu sprayu, który ma ją wspomagać. Jedyną opcją otrzymania fal jest u mnie ugniecienie jeszcze ociekających włosów dłońmi zmoczonymi stylizatorem w żelu.

Po użyciu lokówko-suszarki moje włosy są jedynie delikatnie zakręcone na końcach. Tak więc BaByliss dużo lepiej działa u mnie w roli suszarki, niż lokówki. Pamiętam oczywiście, że nie jest to typowa lokówka z bardzo wysoką temperaturą, a jedynie suszarka ze szczotką i nie może działać aż tak skutecznie.

To, co zauważyłam na duży plus dla niej, to efekt wygładzenia włosów. Dzięki jonizacji dużo mniej się puszą i lepiej układają oraz ładnie wyglądają przez cały dzień. Pomimo braku efektownych fal jest to efekt, dla którego warto użyć od czasu do czasu urządzenia chociażby na pasmach z wierzchu.

Babyliss Pro - nakładki

Podsumowując, lokówko-suszarka BaByliss Pro nie skradła mojego serca, ale jest wygodna w użyciu i widzę dla niej zastosowanie we włosowej pielęgnacji. Myślę, że o wiele lepiej mogłaby się sprawdzić na włosach podatnych na stylizację, być może też przy wsparciu nieco silniejszych produktów, niż te w moim arsenale.

 

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o