Wypadanie włosów – jakie są przyczyny? Jak z nim walczyć?

Wypadanie włosów w pewnym momencie towarzyszy każdej z nas. Często jest to związane z porą roku, ale może być także objawem poważniejszych problemów z naszym organizmem. W każdym wypadku jednak mamy spore pole do działania i możemy wspomóc naszą skórę głowy i cebulki w trudnym czasie. Jak się za to zabrać? Już podpowiadam!

 

Jakie mogą być przyczyny wypadania włosów?

Przyczyn może być niestety wiele i czasem trudno odkryć, co akurat stanowi problem. Do najczęstszych należą:

  • reakcja na zmianę pory roku
  • wahania hormonalne, np. po ciąży
  • uboga dieta i niedobory witaminowe
  • zbyt silne detergenty
  • ciasne upięcia
  • schorzenia skórne

 

Co jest na tyle niepokojące, że powinniśmy się udać do dermatologa lub trychologa?

 O podpowiedź poprosiłam Agatę Suską – kosmetolożkę, specjalistkę trycholog, propagatorkę medycyny funkcjonalnej i kosmetologii holistycznej, właścicielkę gabinetu Hair&Skin Therapy w Warszawie. 

,,Niepokojące objawy zazwyczaj są przez nas zauważalne. Przy nadmiernym wypadaniu znajdujemy więcej włosów na szczotce, w odpływie wanny czy na ubraniach. Nie ma konkretnej ilości włosów mówiącej o tym, że wypadanie jest nadmierne. Każdy z nas ma określoną w życiu płodowym liczbę mieszków włosowych, która przekłada się bezpośrednio na liczbę włosów, które posiadamy. U osoby, która ma naturalnie mniej włosów, wypadanie 60 włosów dziennie może być nieprawidłowością, podczas gdy u osoby obdarzonej przez naturę bujniejszą czupryną, utrata 120 włosów dziennie może być normą. Warto obserwować swój organizm i dokonywać porównań wyłącznie z sytuacją u samego siebie.

W przypadku wątpliwości możemy wykonać pomocniczy test pociągania, tzw. „pull test”, który polega na przeczesaniu włosów palcami na różnych obszarach skóry głowy. Jeśli przy jednokrotnym przeczesaniu, z każdego miejsca wyciągamy ponad 5 włosów, może to świadczyć o problemie nadmiernego wypadania włosów. Oprócz testu pociągania, warto przyjrzeć się swojemu obwodowi kucyka, przedziałkowi, a nawet ubraniom czy używanej szczotce. ”

 

Jakie badania warto wykonać, żeby sprawdzić, czy wypadanie to nie poważniejszy problem?

 

 Odpowiada trycholog Agata Suska:

,,Wypadanie włosów jest problemem złożonym. Bardzo często jest to objaw różnych nieprawidłowości na poziomie organizmu, począwszy od niedoborów witamin i składników mineralnych, skończywszy na utajonych nadwrażliwościach pokarmowych czy infekcjach bakteryjnych lub wirusowych. Często podczas konsultacji wspominam o tym, że wypadanie włosów jest zazwyczaj skutkiem wystąpienia wielu czynników jednocześnie. Łatwo jest powiedzieć, że włosy wypadają np. z powodu stresu, zwłaszcza, kiedy ten rzeczywiście występuje, jednak z mojej praktyki wynika, że przyczyn zazwyczaj jest kilka. Dlatego bardzo ważne jest indywidualne podejście i spersonalizowane działanie.

Jeśli chodzi o diagnostykę, można ją podzielić na podstawową i rozszerzoną. Na początku na pewno warto jest sprawdzić:

morfologię z rozmazem

panel tarczycowy (TSH, FT3, FT4, ATPO, ATG),

–  poziom witamin: D3, B12, B9

wysycenie organizmu żelazem (ferrytyna)

poziom cynku (fosfataza zasadowa)

Diagnostyka rozszerzona obejmuje badania hormonów płciowych, badania na utajone nadwrażliwości pokarmowe, badanie mikrobioty jelitowej, analizę pierwiastkową włosa oraz badania genetyczne. Nie zawsze konieczne wykonanie jest wszystkich wymienionych badań. Dobry specjalista na podstawie szczegółowego wywiadu będzie wiedział, w jakim kierunku zaproponować diagnostykę  i jakie działania wdrożyć w pierwszej kolejności, aby nie błądzić we mgle w poszukiwaniu przyczyny albo nie pominąć jakiegoś ważnego aspektu.”

 

 Jak radzić sobie z wypadaniem w domu?

Jeśli to tylko przejściowe wypadanie, nie ma podłoża chorobowego i nie towarzyszą mu dodatkowe dolegliwości, możemy jak najbardziej same działać w domu. Podstawową bronią będą wcierki do skóry głowy, ale warto także zadbać, by regularne mycie odbywało się przy pomocy delikatnych detergentów, od czasu do czasu włączyć peeling oraz ziołowe herbatki, a w przypadku stwierdzonych niedoborów, także odpowiednie suplementy. Po kolei omówimy sobie wszystkie opcje poniżej.

 

Jak działają wcierki i jak je stosować?

Wcierki to skoncentrowane preparaty do skóry głowy, które należy regularnie w nią wcierać, zgodnie z zaleceniami producenta – przeważnie codziennie lub co drugi dzień, przez okres kilku tygodni. Zależnie od użytych składników mogą wspomagać walkę z przetłuszczaniem, pobudzać krążenie, wzmacniać cebulki lub nawilżać skórę głowy. Możemy wybierać spośród wcierek:

  • olejowych, często zawierających maceraty roślinne. Tych używamy na kilka godzin przed myciem lub nakładamy na całą noc. Najłatwiej jest po kolei tworzyć przedziałek po każdej stronie głowy i tam aplikować odrobinę olejku, po czym masować całą głowę przez kilka minut.
  • alkoholowych, które działają dość mocno. Alkohol wzmaga wchłanianie składników aktywnych, ale niestety też może wysuszać i uwrażliwiać skórę.
  • wodnych. Te oraz powyższe można stosować zarówno przed, jak i po myciu. Prawdopodobnie po umyciu, na czystą skórę głowy, będą działać lepiej. Najłatwiej jest to robić strzykawką bez igły – nabieramy kilka mililitrów płyny i dzięki małemu ujściu aplikatora równomiernie nakładamy na skórę głowy.

 

 Jaką wcierkę wybrać? Czym się sugerować?

Zdecydować może kilka czynników. Po pierwsze – czy mamy czas na trzymanie oleju na skórze głowy przed myciem? Jeśli nie, to wyjściem będą wcierki wodne lub alkoholowe aplikowane po umyciu. Po drugie – wrażliwość skóry głowy. Jeśli skóra jest wrażliwa, ma tendencję do przesuszania, to na pewno wcierki alkoholowe nie będą jej służyć. Raczej ich nie polecam ze względu na ich ewentualne skutki uboczne. Po trzecie – z jakim problemy chcemy walczyć. Innych składników będziemy szukać na porost włosów, przetłuszczanie, suchość itp. 

Przykładowe składniki:

  • wypadanie, porost włosów – kapsaicyna, łopian, rozmaryn, kozieradka, neem, amla, cynamon, żeń szeń, brzoza, peptydy
  • przetłuszczanie – pokrzywa, neem, mięta, melisa, lawenda
  • nawilżanie – prawoślaz, mocznik, aloes, kwas mlekowy, pantenol
  • stany zapalne – rozmaryn, eukaliptus, pantenol, łopian, rumianek, melisa

Przykładowe wcierki:

Możemy też zrobić własną, domową wcierkę! Wystarczy łyżeczkę kozieradki zaparzyć w pół szklanki wody. Wystudzony napar odlewamy i przechowujemy w lodówce maksymalnie 3 dni. Kozieradka nieco specyficznie pachnie rosołem, co może stanowić pewien problem, ale to bardzo budżetowa opcja, choć wymagająca chwili czasu na wykonanie.

długie włosy

Mycie powinno być delikatne, to znaczy jakie?

 

Chodzi tutaj o dobór łagodnego szamponu, z niezbyt silnymi detergentami. Co istotne, szampon dobieramy do skóry głowy, nie do włosów. W każdym wypadku, szampon stosowany na co dzień, powinien zawierać łagodne detergenty. One w zupełności wystarczą, by pozbyć się zgromadzonego łoju i zabrudzeń. Do nich należą:

  • glukozydy: Lauryl Glucoside, Decyl Glucoside, Coco Glucoside 
  • Cocamidopropyl Betaine – również łagodna substancja, choć niektórych podrażnia
  • Sodium Cocoyl Isethionate, Sodium Cocoyl Glutamate, Sodium Lauroyl Glutamate, Sodium Lauroyl Sulfosuccinate, Sodium Lauroyl Methyl Isethionate

Nie powinniśmy natomiast zbyt często używać silniejszych detergentów, bo może to prowadzić do podrażnień, przesuszenia skóry głowy albo zwiększenia przetłuszczania w reakcji obronnej skóry lub wypadania włosów. Raz na jakiś czas jednak, np. co 2-3 tygodnie silniejsze oczyszczenie skóry głowy i włosów nie zaszkodzi, szczególnie jeśli stosuje się środki do stylizacji, oleje, czy silikony. Do silnych detergentów należą:

  • Sodium Coco Sulfate (SCS) – akceptowany przez organizacje certyfikujące kosmetyki naturalne

oraz kilka, których jakoś szczególnie nie polecam ze względu na ich siłę lub sposób powstawania, o czym więcej napisałam w oddzielnym wpisie poświęconym detergentom (klik).

  • Sodium Lauryl Sulfate (SLS)
  • Sodium Laureth Sulfate (SLES), Sodium Myreth Sulfate (SMS), Magnesium Laureth Sulfate (MLS)
  • mydła: Sodium Hydroxide, Sodium Cocoate

 

Dla przykładu podaję kilka łagodnych szamponów:

Silniejsze szampony:

 

Jak powinien wyglądać peeling skóry głowy?

 

Podobnie jak w przypadku twarzy i ciał, również użyty na głowie peeling pomaga pozbyć się martwych komórek naskórka wśród których mogą rozwijać się drobnoustroje, zalegających na jego powierzchni oraz wszelkich nagromadzonych zanieczyszczeń. Dodatkowo pobudza krążenie, co też wiąże się przyrostem włosów, a także pomaga zarówno skórze suchej, jak i przetłuszczającej się. Oczywiście zbyt silne i częste peelingi mogą skończyć się źle, potęgując przesuszenie lub przetłuszczanie. Jednak wykonywane regularnie co tydzień-dwa i odpowiednio uważnie, przyczynią się do polepszenia stanu skóry.

Do wyboru mamy peelingi:

  • mechaniczne – bazujące na cukrze lub zmielonych pestkach owoców. Taki peeling wykonujemy na mokrej skórze głowy, spłukujemy i po tym możemy ją normalnie umyć. Prowizoryczny peeling możemy w kilka chwil zrobić w domu, dodając do szamponu odrobinę cukru. Pozwoli nam to sprawdzić, czy forma mechaniczna jest odpowiednia do skóry głowy.
  • chemiczne – zawierające kwasy, np. glikolowy lub mocznik. Preparaty trychologiczne mogą być bardziej skuteczne, jednak ich składy nie do końca mi odpowiadają. Nakłada się je partiami na przygotowane przedziałki, zostawia na kilka-kilkanaście minut i spłukuje.

 

Kiedy brać suplementy? Jakie są najlepsze?

 

Suplementy powinnyśmy brać w przypadku, kiedy wypadanie włosów spowodowane jest niedoborami. W innym przypadku nie przyniesie ono pożądanych skutków. W aptece mamy 2 leki:

  • Revalid – zawiera aminokwasy siarkowe (budulce włosów i paznokci), witaminę B5, żelazo, cynk, miedź, ekstrakt piwny, z kiełków pszenicy i prosa bogate w witaminy i minerały
  • Biotebal – bazuje na biotynie, czyli witaminie B7. Jeśli to ona jest problemem, biotebal na pewno uzupełni jej niedobory. Podczas suplementacji istotne jest, by w przypadku problemów z tarczycą i badań wykonywanych w tym kierunku lekarz miał świadomość przyjmowania preparatu, bo taka suplementacja zaburza wyniki badań.

Inne opcje to suplementy cynku, żelaza, np. Vitapil, Vitabella, Hairvity,  lub Calcium Pantotenicum, czyli lek uzupełniający wapń, ale zawierający również kwas pantotenowy korzystny dla włosów. Ale uwaga, ten ostatni może u niektórych wywoływać wysyp niedoskonałości!

 

Do sporego przeglądu suplementów na włosy zapraszam u Pana Tabletki – klik 

 

Jeszcze innym rozwiązaniem jest picie herbatek ze skrzypu i pokrzywy, głównie ze względu na zawartość krzemu. Przez całą jesień możemy popijać codziennie kubek takiego naparu. Wzmocni on nie tylko nasze włosy, ale także przy okazji paznokcie oraz układ krążenia poprzez uelastycznienie naczyń krwionośnych.

 

Co jeszcze można zrobić?

 

Bardzo istotne jest delikatne traktowanie włosów. To znaczy czeszemy je szczotką dobrana do naszego typu włosów, zaczynając od końcówek, przechodząc powoli w górę i rozsupłujemy małe kołtuny, nie szarpiemy ich, bo to tylko potęguje wypadanie. Ciągłe noszenie kucyka i ciasne upięcia także nie są korzystne, szczególnie gumkami z metalowymi częściami, które ocierają się o włosy i mogą je uszkadzać lub wyrywać.

Kolejny aspekt to przetrzymywanie mokrych włosów po myciu. Wychodzenie z wilgotną skórą głowy grozi nie tylko przeziębieniem, ale również chorobami skóry głowy i wypadaniem ze względu na większe wydzielanie łoju i zapychanie mieszków włosowych. Równie niekorzystne jest szybkie suszenie wysokimi temperaturami. Najlepiej wysuszyć włosy letnim powietrzem i nie zostawiać ich na wiele godzin wilgotnych, by nie stwarzać warunków do rozwoju grzybów lubiących wilgotne środowisko.

 

Podsumowując, jest wiele możliwych przyczyn wypadanie włosów, jednak mamy również wiele opcji, jak temu zjawisku przeciwdziałać. Łagodność podczas pielęgnacji i dobór odpowiednich produktów to klucz do sukcesu, jeśli problem nie ma głęboko położonej przyczyny. Jeśli istnieje podejrzenie, że za wypadaniem kryje się coś więcej, najlepiej od razu udać się do specjalisty!

 

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o