Oczyszczanie to często bagatelizowany krok. Skoro produkt myjący ma tak krótką styczność ze skórą, to nie musimy się nim przejmować, prawda? Otóż nie!
Prawidłowe oczyszczanie to baza naszej pielęgnacji. Z jednej strony powinno być wystarczająco intensywne, by zmyć ze skóry resztki pielęgnacji, makijaż, sebum i wszelkie zanieczyszczenia środowiska jakie na niej osiadły w ciągu dnia, a z drugiej na tyle łagodne, by nie wymywać ze skóry wszystkich lipidów i nie pozostawiać nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia.
Niedomyta skóra to droga do zapychania i ograniczenia skuteczności nakładanych na nią kosmetyków, gdy umyta zbyt mocno to niekomfortowe odczucia i przesuszenie bądź – w ramach samoregulacji – nadmierny łojotok. Balans jest tu niezwykle istotny!
Dzisiaj mam dla Ciebie 2 produkty, które świetnie sprawdziły się w mojej pielęgnacji i uważam, że mogą również w Twojej.
SVR, topialyse baume lavant
Emulsja SVR ma dość prosty, nieprzekombinowany skład. Uwagę zwraca dodatek prebiotyków wspierających naturalny mikrobiom skóry, wszechstronny niacynamid oraz nawilżający izomerat sacharydowy.
Baume lavant świetnie „przyczepia się” do skóry i zbiera z niej zanieczyszczenia. Powinny być z niej zadowolone nawet osoby o tłustszych i bardziej problematycznych skórach, bo nie zostawia żadnej warstwy. Teoretycznie emulsja nie jest przeznaczona do demakijażu, ale w wielu przypadkach sobie z nim poradzi.
To opcja zarówno do porannego, jak i wieczornego oczyszczania. Można stosować ją i na twarz, i na ciało a także u wszystkich członków rodziny, w tym ze skórą atopową. To duża zaleta, bo w ten sposób wystarczy nam jeden produkt dla wszystkich.
Marka daje nam 12 miesięcy na zużycie po otwarciu opakowania – do wyboru 200 lub 400 ml, więc możemy mieć całkiem ekonomiczny i wydajny produkt.
200 ml emulsji kupisz za 32-50 zł – klik do porównywarki cen.
400 ml SVR topialyse baume lavant znajdziesz w cenie już od 50 zł – klik do porównywarki cen.
Stacjonarnie do kupienia w aptekach.
Sprawdź też recenzje innych produktów do demakijażu i oczyszczania
– Mawawo, Solverx, Simply More, Rituals, Morane – klik
– AA, Resibo, Asoa, Orientana, Niuqui, Nacomi, Say Hi i Le Coeur – klik
Eveline, 6 ceramides, nawilżający żel-emulsja
Propozycja Eveline jest równie ciekawa, jeśli nawet nie bardziej jeśli pomyślimy o konsystencji gęstego kisielu – ani to typowy żel, ani emulsja.
Uwielbiam stosować ją o poranku ze względu na ultra łagodność i pozostawianie przyjemnej miękkości. Możesz używaj jej także wieczorem do obu etapów: demakijażu i mycia. Nie próbowałam jej na mocnym makijażu, bo takiego nie noszę, ale ze standardowym sobie poradzi.
W składzie łagodzący pantenol i wąkrotka, wzmacniające barierę lipidy, wspierające mikrobiom prebiotyki, nawilżająca betaina i gliceryna, a na zużycie mamy 6 miesięcy, czyli optymalnie.
Polecam, jeśli lubisz interesujące konsystencję, szukasz łagodności i czegoś w dobrej cenie, najlepiej stacjonarnie.
150 ml kosmetyku kupisz za 12-20 zł – klik do porównywarki cen. Często w promocji w drogeriach.
Znasz już te produkty?
**wpis zawiera linki afiliacyjne

czyli Anna Kochanowska – miłośniczka pielęgnacji skóry bazującej na naukowych faktach.
Blog powstał z pasji, która doprowadziła mnie na studia z kosmetologii bioestetycznej i codziennie skłania do zdobywania nowej wiedzy.
Jeśli sama regularnie chcesz dowiadywać się więcej o pielęgnacji, kosmetykach i akcesoriach, które Ci w niej pomogą, zaglądaj na annemarie.pl!
