5 pytań do… makijażystki. Jak zacząć się malować? Błędy i tricki wg. Marty Kacperek

Zapraszam na kolejny wpis z serii 5 pytań do… Dzisiaj rozmawiam z makijażystką o jej podejściu do makijażu, jak przygotować się na wizytę u niej oraz jakie największe błędy w makijażu popełniamy i jak ułatwić sobie naukę malowania.

Moim gościem jest Marta:
Nazywam się Marta Kacperek i zajmuję się wizażem – najbardziej kobiecym zawodem świata. Prowadzę studio wizażu w centrum Łodzi. Ukończyłam roczną akademię wizażu, oraz wiele szkoleń z zakresu makijażu i analizy kolorystycznej. Swoje doświadczenie zdobywałam przy licznych sesjach zdjęciowych, nagraniach, konferencjach biznesowych, pokazach mody jak i pracując z indywidualnymi klientkami.  Mam na swoim koncie współpracę z wieloma markami kosmetycznymi oraz odzieżowymi a także publikacje w magazynach branżowych. Nie tylko maluję ale także uczę jak się malować.  Prowadzę bloga o makijażowo-biznesowej tematyce. Niedawno otworzyłam także sklep internetowy z moimi autorskimi projektami pasów na pędzle, skarpetek w makijażowe wzory oraz innymi ciekawymi akcesoriami dla miłośników makijażu.
Wszystkie makijaże pochodzą z portfolio Marty.
1. Każda z nas ma jakieś konkretne wyobrażenie o makijażu. Dla niektórych to niezbędny element codzienności, upiększenie albo nawet maska zakładana przed wyjściem z domu. Jest też mniejszość, która w ogóle się nie maluje, bo nie czuje takiej potrzeby i uważa, że twarz to nie pisanka. A czym jest makijaż dla Ciebie?

Może zabrzmi to prozaicznie ale makijaż to przede wszystkim moja praca i staram się podchodzić do niego najbardziej profesjonalnie jak się da.  To przede wszystkim kobieta, która siada na moim fotelu i jej oczekiwania.  Przychodzą do mnie kobiety, które dzięki niemu chcą poczuć się lepiej, piękniej. Myślę, że właśnie o to samopoczucie tutaj chodzi. Są osoby, które nie wyobrażają sobie wyjść z domu bez makijażu, a są takie, które nigdy nie nałożyły podkładu. Nieważne do której grupy należysz, ważne byś czuła się ze swoim wyglądem dobrze.

Ja jestem fanką lekkich i delikatnych makijaży, jednak nie odmówię klientce mocnego oka, jeśli to ma ją uszczęśliwić. Oczywiście wszystko w granicach mojej estetyki. Z drugiej strony widzę, że mocne, precyzyjne makijaże mają dużo lepszy odbiór w social mediach i budzą większe zainteresowanie. Tu nie chodzi już o upiększanie kobiecej urody a o sztukę makijażu samą w sobie. To zupełnie inne podejście, jednak czy jest ono niewłaściwie? Jasne, że nie.

2. Opowiedz trochę jak wygląda wizyta u Ciebie. Czy trzeba się na takie malowanie specjalnie przygotować? Wymagana jest jakaś wcześniejsza pielęgnacja, przyniesienie czegoś ze sobą? Sama nigdy nie miałam z tym doświadczenia, jak zapewne sporo z moich czytelniczek, więc chętnie się dowiemy.

Jasne, że trzeba 🙂 Przygotowanie do makijażu to połowa sukcesu, o czym zawsze informuje moje klientki. Polega ono głównie na zadbaniu o cerę. Musimy pamiętać, że nawilżona skóra dużo ładniej „przyjmuje” kosmetyki a makijaż będzie lepiej wyglądał i dłużej się trzymał. Suche skórki na nosie czy podkreślone zmarszczki pod oczami to coś czego chcemy uniknąć. Jeśli nie zadbamy o to wcześniej, nie da się tego naprawić makijażem. Peeling i krem nawilżający to nasi sprzymierzeńcy. Jeśli skóra jest bardzo sucha, to warto dodatkowo  dzień przed makijażem zrobić maseczkę nawilżającą.

Nie można zapomnieć również o depilacji – makijaż może podkreślić niewydepilowane brwi czy wąsik. Jeśli nie mamy większych problemów z cerą te zabiegi powinny w zupełności wystarczyć.  W innych przypadkach, tzn problemów skórnych polecam wybrać się do specjalisty, nigdy nie należy ich lekceważyć. Musimy pamiętać także o tym, aby nie opalać się bezpośrednio przed makijażem. Zaczerwieniona, rozgrzana skóra gwarantuje nam że podkład nie będzie się trzymał i zjedzie z twarzy. Tutaj przedstawiłam harmonogram przygotowania cery do makijażu:  przygotowanie cery do makijażu. To klientka w dużej mierze ma wpływ na to jak ostatecznie będzie wyglądał i trzymał się makijaż.

3. Nasze umiejętności wykonywania makijażu są bardzo różne, w dużej mierze zależne od praktyki w tym zakresie. Czy mogłabyś coś poradzić osobom początkującym? Jak sobie taką naukę uprościć i na co zwrócić uwagę?

Przede wszystkim należy zadbać o dobre warunki do wykonania makijażu. Mam tu na myśli pędzle oraz kosmetyki, ale także odpowiednie oświetlenie. Jeżeli będziemy malować się w łazience, gdzie światło pada centralnie z góry i robi nam cienie na twarzy, a w dodatku ma nieodpowiednią barwę to trudno nam będzie zrobić dobry makijaż. Tak samo będzie w przypadku kosmetyków słabej jakości. Szczególnie chciałabym się tu pochylić nad pędzlami. Dobry pędzel to podstawa jeśli chcemy namalować idealną kreskę, czy pięknie wyblendować cień. Warto zainwestować w jeden porządny zestaw, który długo nam posłuży.

Jeśli jesteście osobami zupełnie początkującymi zachęcam aby wybrać się na tzw lekcję makijażu do wizażysty. Często obserwuję, że Panie próbują uczyć się makijażu same lub z Youtuba. Jeśli znają podstawy, wtedy jak najbardziej ma to sens. Nie polecam jednak wiedzy o makijażu opierać w całości na filmikach z internetu. Warto by ktoś na początku pomógł Wam dobrać odpowiednie kosmetyki, pokazał jak odpowiednio ułożyć pędzel czy w jakiej ilości nakładać produkty. Skorygował błędy jakie popełniacie i nadał właściwy kierunek.

4. Jako makijażystka na pewno masz wyrobioną zarówno rękę, jak i oko. Musisz więc dostrzegać sporo błędów w makijażu napotkanych kobiet. Co najczęściej jest nie tak? Da się to w miarę łatwo naprawić?

Niestety nadal na ulicach można spotkać źle umalowane kobiety, które nie zdają sobie z tego sprawy. A przecież makijaż ma nas upiększać a nie nam szkodzić 🙂  Większość z tych błędów wynika właśnie z niewiedzy i szybko można je poprawić. Czasami dziewczyny próbują odtworzyć pomysły znalezione w internecie. Z różnym skutkiem.

Takie błędy chyba dostrzegam najczęściej. To właśnie próby odwzorowania makijaży i trendów, bez dopasowania ich do własnej urody. Nie każdej z nas pasuje każdy rodzaj makijażu, to oczywiste. Nie warto więc ślepo podążać za trendami. U niektórych Pań dostrzegam także zbyt dużą ilość nałożonych produktów. A tak naprawdę często im mniej tym lepiej.

Więcej znajdziecie na moim blogu, gdzie pisałam o najczęstszych makijażowych wpadkach.

5. Czy mogłabyś nam na koniec podrzucić kilka swoich tricków makijażowych? Jak ułatwić sobie życie?

Mój mały trik makijażowy to zmieszanie podkładu z kremem nawilżającym, by uzyskać jego lżejszą konsystencję, ale nie tylko. Przydaje się to także latem, gdy konieczne jest używanie kremu z wysokim filtrem. Na pewno wiecie, że taki krem warto w ciągu dnia nakładać co kilka godzin. Często problemem okazuje się jednak makijaż, no bo jak nałożyć krem na podkład. Polecam je wtedy zmieszać i bez obaw ponawiać aplikację.

Jak już jesteśmy przy mieszaniu kosmetyków, to chciałabym wspomnieć o mieszaniu ze sobą różnych podkładów. Bardzo często na lekcjach makijażu Panie przynoszą fludiy, których nie używają, bo są w nieodpowiednich dla nich odcieniach.  Boją się je mieszać, bo są to produkty innych marek. Nie ma się jednak czego bać – większość podkładów świetnie się ze sobą miesza, warto spróbować 🙂

I na koniec już – mój ulubiony makijażowy trik, który sama często stosuję to pomadka w wyrazistym kolorze. Jeśli chcesz wyglądać elegancko a nie masz czasu na pełny makijaż postaw właśnie na pomadkę. Ona doda Ci klasy i sprawi, że będziesz wyglądała, jakby ten look był idealnie zaplanowany. To świetna oszczędność czasu, dla zapracowanych kobiet. Czasami zdarza mi się, że nie mam na twarzy nic poza pomadką a i tak słyszę komplementy dotyczące mojego makijażu.

Mam nadzieję, że skorzystacie ze wskazówek Marty! Jeśli macie pytania, to śmiało, postaramy się pomóc 🙂

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o