Odżywki do włosów Anwen: nawilżający bez oraz emolientowy irys i róża

odżywki Anwen

Na pewno wiele z Was juz wie, kim jest Anwen. To jedna z pierwszych włosowych blogerek piszaca o ich pielęgnacji, która ostatecznie wypuściła własne kosmetyki przeznaczone właśnie do tego celu. Wśród oferty znajdują się szampony, odżywki, maski i oleje do olejowania oraz zabezpieczenia końcówek. Ja dzisiaj zajmę się trzema z dostępnych odżywek.

Anwen zaproponowała w swojej linii inne podejście niż dostępne wcześniej w drogeriach marki. Na odżywkach próżno szukać opisów typu przeznaczone do włosów suchych, czy farbowanych. Zamiast tego jest podział na produkty do różnej porowatości włosów. 

Czym jest porowatość? Chodzi tutaj o stopień przylegania łusek do włosa. Włosy o niskiej porowatości mają ciasno przylegające do kory włosa łuski, które są ułożone regularnie, przez co włos jest odporniejszy na uszkodzenia. We włosach wysokoporowatych łuski mocno odstają, natomiast włosy często się puszą, są matowe lub szorstkie. Najczęściej występują przy włosach kręconych lub mocno stylizowanych i farbowanych. Opcją gdzieś pomiędzy nimi jest średnia porowatość i ja właśnie tak identyfikuję swoją czuprynę. 

Tak więc podczas swoich pierwszych zakupów wybrałam odżywkę emolientową do włosów średnioporowatych, a tę do wysoko dopiero po skończeniu poprzedniej, dla porównania działania. Tymczasem odżywka nawilżająca jest jedna, przeznaczona do wszystkich porowatości. Dostałam odlewkę od koleżanki i miałam ochotę na więcej 🙂

Nie zdecydowałam się jednak na odżywkę proteinową, bo uznałam, że by się u mnie marnowała. Raz na jakiś czas sama dodaję kilka kropel protein do akurat stosowanych masek i odżywek, i w zupełności mi to wystarcza.

Na początek może jeszcze kilka danych i cech wspólnych. Wszystkie odżywki znajdują się w opakowaniach-tubach o pojemności 200ml w wersji większej (lub 100ml mniejsze) i  kosztują w okolicach 25zł. Łączą je również piękne, kwiatowe i wyraziste zapachy. Co istotne, żaden z trzech testowanych nie wydawał mi się duszący, zbyt intensywny lub drażniący nos. Już samo opakowanie pachnie! Jak możecie zauważyć, na tubach przedstawiono też od razu kwiaty, które są danym motywem zapachowym.

 

Nawilżający Bez – odżywka do włosów o różnej porowatości

Anwen nawilżający bez odżywka

Nawilżający bez to moja hitowa odżywka! Sprawdzała mi się już w próbce i nie przestała, gdy kupiłam własne opakowanie. Jej zapach idealnie oddaje ten bzowych krzewów i mam przez nią wrażenie, jakbym przechadzała się po kwitnącym sadzie. Jest kremowej konsystencji, która dobrze rozprowadza się na włosie, czy to po prostu nałożona dłonią, czy dodatkowo wczesana.

Odżywek humektantowych powinno używać się raz mniej więcej w tygodniu i właśnie tak ją stosowałam. Za każdym razem moje włosy były bardzo miękkie, sypkie i nieco mniej spuszone niż zwykle. Odżywka sprawdza mi się niezależnie od warunków pogodowych – zaczęłam ją stosować pod koniec zimy 2018, potem wiosną, latem, jesienią, aż doszłam do kolejnych chłodów. Moje włosy kochają ją mimo wszystko.

 

Aqua (woda), Cetearyl Alcohol (emolient), Behentrimonium Chloride (substancja myjąca, antystatyczna), Starch Hydroxypropyltrimonium Chloride (regulator lepkości, substancja antystatyczna), Solanum Tuberosum (Potato) Starch (skrobia ziemniaczana), Allium Cepa Extract (ekstrakt z cebuli), Saccharide Isomerate (substancja nawilżająca), Hydroxypropyltrimonium Hyaluronate (substancja nawilżająca), Aloe Barbadensis (Aloe Vera) Leaf Juice Powder (puder aloesowy), Cetrimonium Chloride (substancja myjąca, antystatyczna), Glycerin (substancja nawilżająca), Urea (substancja nawilżająca), Polysorbate 80 (emulgator), Hydroxypropyl Guar (substancja konsystencjotwórcza), Citric Acid (regulator pH), Sodium Citrate (regulator pH), Phenoxyethanol (konserwant), Benzoic Acid (konserwant), Dehydroacetic Acid (konserwant), Caprylyl Glycol (substancja ułatwiająca przenikanie), Parfum (substancja zapachowa), Amyl Cinnamal (substancja zapachowa), Cinnamyl Alcohol (substancja zapachowa), Hydroxycitronellal (substancja zapachowa)

 

Swoje właściwości nawilżające zawdzięcza odpowiednio dobranym humektantom:

  • gliceryna
  • mocznik

oraz dwóm opatentowanym składnikom pomagającym utrzymać wilgoć we włosie:

  • Pentavitin (Saccharide Isomerate (and) Aqua (and) Citric Acid (and) Sodium Citrate)
  • Hyaloveil-P® (Hydroxypropyltrimonium Hyaluronate)

Dodatkowo w kosmetyku znalazła się wygładzająca skrobia ziemniaczana oraz wzmacniający ekstrakt z cebuli.

We wszystkich trzech odżywkach niestety nie obyło się bez kontrowersyjnych składników: Cetrimonium Chloride i Behentrimonium Chloride to substancje antystatyczne, myjące i emulgujące. Problem w  tym, że mogą podrażniać i alergizować, więc sugerowałabym zachować ostrożność przy wrażliwej skórze. Tu szczególnie narażone są dłonie i karki, z którymi odżywki mogą mieć styczność. Przy mało problematycznej skórze nie powinien to być kłopot.

 

Odżywki emolientowe

 

O odżywkach emolientowych właściwie mogę napisać razem, bo chociaż różnią się składem dostosowanym do różnych typów włosów, to u mnie sprawdzają się bardzo podobnie. Ponownie mamy kwiatowe zapachy, dość treściwe konsystencje łatwe w obsłudze i wygodne tuby. Od nawilżającego bzu różnią się czasem na zużycie po otwarciu, który jest tu odpowiednio dostosowany do częstotliwości użycia. Emolientowe produkty można stosować po każdym myciu, mamy tu więc 6 miesięcy PAO, a dla wersji bzowej, używanej raz na tydzień, jest to 12 miesięcy. Dla mnie to optymalny czas!

Wersje emolientowe nie wywarły na mnie aż tak dużego wrażenia, jak nawilżająca, ale nie mogę narzekać. Otulają włos, wygładzają go i pozwalają utrzymać w niezłym stanie. Moje włosy są naturalnie lekko falowane, przez co mają też tendencję do puszenia, ale dzięki odpowiedniemu doborowi odżywek i sprayów wygładzających udaje mi się to nieco opanować. Anwen ma w tym swój udział 🙂

Dla porównania poniżej podaję składy:

 

Emolientowy Irys – odżywka do włosów o średniej porowatości

odzywka Anwen emolientowy irys

Aqua (woda), Macadamia Ternifolia Seed Oil (olej makadamia), Cetearyl Alcohol (emolient), Behentrimonium Chloride (substancja myjąca, antystatyczna), Brassica Oleracea Italica Seed Oil (olej z nasion brokułu), Moringa Oleifera Seed Oil (olej moringa), Prunus Domestica (Plum) Seed Oil (olej z pestek śliwki), Camellia Japonica Seed Oil (olej tsubaki), Starch Hydroxypropyltrimonium Chloride (regulator lepkości, substancja antystatyczna), Cetrimonium Chloride (substancja myjąca, antystatyczna), Phenoxyethanol (konserwant), Benzoic Acid (konserwant), Dehydroacetic Acid (konserwant), Parfum (substancja zapachowa)

 

Emolienty dobrane do porowatości włosów pod kątem zawartości kwasów tłuszczowych:

  • olej z brokuła nazywany naturalnym silikonem, działający wygładzająco i kondycjonująco
  • Cetearyl Alcohol 
  • olej z pestek śliwki, czyli również często olej wybierany w pielęgnacji włosów
  • olej tsubaki, lekki, regenerujący olej
  • olej makadamia

Emolientowa Róża – odżywka do włosów o wysokiej porowatości

odzywka Anwen emolientowa róża

Aqua (woda), Cetearyl Alcohol (emolient), Butyrospermum Parkii (Shea Butter) (masło shea), Cucurbita Pepo (Pumpkin) Seed Oil (olej z dyni), Behentrimonium Chloride (substancja myjąca, antystatyczna), Brassica Oleracea Italica Seed Oil (olej z nasion brokułu), Papaver Somniferum Seed Oil (olej z nasion maku), Carthamus Tinctorius Seed Oil (olej z krokosza barwierskiego), Raphanus Sativus Seed Oil (olej z rzodkwi), Cetrimonium Chloride (substancja myjąca, antystatyczna), Starch Hydroxypropyltrimonium Chloride (regulator lepkości, substancja antystatyczna), Phenoxyethanol (konserwant), Benzoic Acid (konserwant), Dehydroacetic Acid (konserwant), Parfum (substancja zapachowa), Citronallol (substancja zapachowa), Geraniol (substancja zapachowa), Linalool (substancja zapachowa)

 

Emolienty dobrane do porowatości włosów pod kątem zawartości kwasów tłuszczowych:

– ponownie

  • Cetearyl Alcohol 
  • olej z brokuła

a do tego:

  • masło shea, czyli już cięższa, mocno odżywcza opcja tworząca wyraźny film, według Anwen dobrze dostosowana pod wysoką porowatość i bardziej otwarte łuski
  • olej z rzodkwi wraz z pozostałymi olejami to lżejsze, szybkoschnące opcje
  • olej z nasion maku
  • olej z krokosza
  • olej z pestek dyni

odzywki Anwen annemarie

Podsumowując, jestem bardzo zadowolona z wypróbowanych odżywek Anwen. Nawilżający bez na pewno zostanie na dłużej w moim repertuarze, a jeśli chodzi o emolientowe, moze sprawdzę jeszczę wersję do niskoporowatych? Odżywki to jednak nie koniec mojej przygody z marką, bo testuję też szampon, mgiełkę SPF i olejek do końcówek. Ale o nich wkrótce w innym wpisie 🙂

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments