Fenomen The ordinary? Caffeine Solution 5% + EGCG – serum pod oczy z kofeiną i zieloną herbatą

Kosmetyki The Ordinary stały się ostatnimi czasy bardzo popularne. Ich składy nie są idealne, ale mają bardzo przystępne ceny i dobre opinie. Sama skusiłam się na dwa z nich, by sprawdzić, czy w zachwytach jest ziarno prawdy.

Marka The Ordinary należy do koncernu Deciem skupiającego szereg marek, które łączy zamiłowanie do ciekawych formuł. Te w The Ordinary są przeważnie proste, kilkuskładnikowe z jednym punktem głównym, jak np. wysokie stężenie witaminy C lub niacynamidu. Nie ma zbyt wielu zbędnych zapychaczy, choć jak wspomniałam, składy nie zawsze są idealne, miewają swoje grzeszki. Ja jednak w swoim wyborze starałam się wybrać jak najlepsze, nie odchodząc zanadto od swoich standardów składowych. Jeśli jeszcze nie znacie mojego zdania na temat INCI, o składnikach wartych poznania przeczytacie tutaj – klik. 

Moim pierwszym wyborem zostało serum pod oczy z kofeiną i zieloną herbatą. To produkt cieszący się sporym zainteresowaniem i niezłymi recenzjami, a do tego o ładnym składzie. Szklana buteleczka o pojemności 30ml kosztuje jedyne 30zł (klik), więc to świetna opcja! Przy tej pojemności cena jest naprawdę niska, a 30ml wystarczy na długi czas. Całe szczęście na zużycie tej ilości mamy 12 miesięcy, bo inaczej bym się nie wyrobiła. Przeważnie mam dwa różne produkty pod oczy: jeden na noc i jeden na dzień, więc tym bardziej moje tempo zużycia się zmniejsza. Buteleczka wystarczyła mi na 8 miesięcy regularnego stosowania raz dziennie. Tu muszę jednak zaznaczyć, że nie używałam przeznaczonego do tego aplikatora. Butelka jest wyposażona w pipetkę, ja jednak przelewałam porcje serum do opakowania po żelu Isana, wyposażonego w aplikator w formie metalowej kulki. (moja recenzja – klik) Bardzo lubię tę metodę, bo zapewnia dodatkowe chłodzenie okolicy oczu i delikatny masaż. Z drugiej strony mam wrażenie, że w ten sposób zużywa się nieco więcej produktu, niż przy pipetce. Kuleczka bowiem nieustannie aplikuje produkt, gdy rozsmarowuje go na skórze, dokładając kolejne porcje. Pipetka tymczasem pozwala na zastosowanie wybranej samodzielnie dawki.

 

Caffeine Solution 5% + EGCG – to serum pod oczy z kofeiną i ekstraktem z zielonej herbaty. Mocno nawilża i redukuje obrzęki pod oczami. Regularnie stosowany redukuje cienie pod oczami, silnie nawilża, chroni skórę przed oznakami zmęczenia i stresu oraz powstawaniem zmarszczek.

 

Serum jest lekko żelowym płynem, bezprawnym i bez wyróżniającego się zapachu. Wrażliwe nosy będą zadowolone – nie ma się tu co nie podobać, jak i podobać. Bardzo dobrze rozprowadza się na skórze, daje odpowiedni poślizg i pozwala na bezproblemową aplikację, niezależnie od metody. Wklepany opuszkami palców wchłania się pozostawiając jedynie minimalną, napinającą skórę warstwę, która po kilku minutach jest już niewyczuwalna. Zdecydowałam się na stosowanie serum głównie o poranku, posiłkując się dodatkowo wspomnianą metalową kulką. To rozwiązanie idealne! Pomaga szybko zredukować opuchnięcia i odżywić skórę tej wrażliwej okolicy. Chłodna kulka zdecydowanie wspiera działanie serum w tym zakresie. Potwierdzam zapewnienia producenta, że to serum może wspomóc walkę z cieniami i obrzękami. Od kiedy je stosuję, moje cienie naprawdę są mniejsze.

Cudotwórcze składniki odpowiedzialne za ten efekt to: kofeina pobudzająca mikrokrążenie, a także zapobiegająca gromadzeniu się tłuszczu w komórkach i działająca ujędrniająco (1) oraz glutation i galusan epigallokatechiny hamujące syntezę melaniny (2).  Galusan jest substancją pochodzącą z zielonej herbaty i wykazuje najsilniejsze działanie antyoksydacyjne wśród substancji, jakie znamy. Działa też przeciwzapalnie i przeciwzmarszczkowo (3,4) Jeśli chodzi o działanie nawilżające, to jest ono mocno przeciętne, pomimo zawartości sporej liczby nawilżaczy: gliceryny, kwasu hialuronowego i mocznika. Warto tu jeszcze wspomnieć o ekstrakcie sojowym łagodzącym podrażnienia i wzmacniającym naczynia krwionośne, które są dobrze widoczne pod cienką skórą w tej okolicy. Pewne wątpliwości może budzić Phenoxyethanol, który jest posądzany o działanie neurotoksyczne. Badania nie wskazują na to jasno, ale dla bezpieczeństwa uważam, że warto go unikać na uszkodzonej skórze oraz w kosmetykach dla dzieci lub kobiet w ciąży.

 

Aqua (Water), Caffeine (kofeina), Maltodextrin (maltodekstryna, substancja konsystencjotwórcza), Glycerin (humektant), Propanediol (humektant, nośnik substancji aktywnych), Epigallocatechin Gallatyl Glucoside (galusan epigallokatechiny, polifenol), Gallyl Glucoside (antyoksydant), Hyaluronic Acid (kwas hialuronowy, humektant), Oxidized Glutathione (antyoksydant), Melanin (melanina), Glycine Soja (Soybean) Seed Extract (ekstrakt z soi), Urea (mocznik, humektant), Pentylene Glycol (humektant, substancja ułatwiająca wchłanianie innych), Hydroxyethylcellulose (zagęstnik), Polyacrylate Crosspolymer-6 (substancja konsystencjotwórcza), Xanthan gum (zagęstnik), Lactic Acid (kwas mlekowy, regulator pH), Dehydroacetic Acid (konserwant), Trisodium Ethylenediamine Disuccinate (substancja chelatująca, wyłapująca jony metali), Propyl Gallate (antyoksydant), Dimethyl Isosorbide (nośnik substancji aktywnych, rozpuszczalnik), Benzyl Alcohol (konserwant), 1,2-Hexanediol (rozpuszczalnik), Ethylhexylglycerin (konserwant), Phenoxyethanol (konserwant), Caprylyl Glycol (emolient, humektant)

 

Serum Caffeine Solution to bardzo wydajny, lekki produkt. Czy fenomenalny? Nie, ale niezły. Oferowane przez niego nawilżenie jest nieco za małe, jak na moje potrzeby, ale działanie redukujące cienie i opuchnięcia sprawia, że to dobry produkt o poranku, o silnym potencjale antyoksydacyjnym. Wieczorem jednak wybieram bardziej odżywcze formuły, pod które zdarzało mi się robić bazę z tego serum i w tej roli radziło sobie bez zarzutu. Przy tej cenie, pojemności i składzie przebogatym w substancje przeciwrodnikowe, jak najbardziej możecie po nie sięgnąć, jeśli borykacie się z problemami wokół oczu jak ja.

 

 

 

 

 

Źródła:

  1. Caffeine’s mechanisms of action and its cosmetic use
  2. Enzymatic improvement of mitochondrial thiol oxidase Erv1 for oxidized glutathione fermentation by Saccharomyces cerevisiae

  3. Skin Protective Effect of Epigallocatechin Gallate

  4. Właściwości antynowotworowe galusanu epigallokatechiny zawartego w zielonej herbacie

 

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
AnneAgnieszka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Agnieszka
Gość

he he.. ja jestem chyba jedyną osobą, która z serum nie była zadowolona. Nie mogłam go używać rano, bo rolowało mi się pod makijażem.. i nie wchłaniało nawet jeśli miałam cienką warstewkę.. jak już to robiła się skorupka. Efektów również nie widziałam.. ale za to w Internecie krążą zdjęcia, że efekty są i to nie byle jakie! Nie ogarniam czemu u mnie było inaczej.. ;-*