Pijesz zieloną herbatę? Poszukaj jej też w kosmetykach, bo warto!

Jestem wielką fanką zielonej herbaty – praktycznie codziennie piję dzbanek. Bardzo mi smakuje, ale doceniam również szereg jej zdrowotnych właściwości, jak korzystny wpływ na serce, poziom cholesterolu, czy stan naczyń. Wiele z tych właściwości przekłada się na konkretne efekty na skórze, o których dalej opowiem. Mam też dla Ciebie propozycję kilku fajnych kosmetyków 🙂

 

Zielona herbata – dlaczego to ciekawy składnik kosmetyków?

 

Pierwszym, co przychodzi na myśl przy zielonej herbacie, to jej właściwości antyoksydacyjne. Zawdzięcza je m.in. bogactwu katechin, zwłaszcza EGCG, które występuje czasem w kosmetykach samodzielnie. Zielona herbata ogranicza destrukcyjne działanie wolnych rodników w skórze

– bezpośrednio je dezaktywuje, 

– wyłapuje metale, które przyczyniają się ich powstania,

– poprawia naturalne właściwości antyoksydacyjne skóry – chroni witaminy C i E, a także sprzyja produkcji dysmutazy ponadtlenkowej, naturalnego antyoksydantu.

Duża część wolnych rodników powstaje w wyniku dotarcia do skóry promieni słonecznych. Tutaj również zielona herbata może działać ochronnie. Zmniejsza uszkodzenia posłoneczne, w tym wpływ UV na DNA, a także wielkość rumienia posłonecznego. Łagodzi też podrażnienia i stany zapalne.

W badaniu…

 

na fragmentach skóry naświetlanych UVB smarowanych maścią z 4% ekstraktu z zielonej herbaty wykazano mniejszą aktywność białka p53 działającego naprawczo na uszkodzenia oraz zmniejszoną ilość dimerów tymidynowych, które oznaczają uszkodzenia DNA.

 

W wyniku promieniowania, ale także z wiekiem, aktywowane są enzymy rozkładające m.in. kwas hialuronowy i kolagen. Zielona herbata, dokładniej zawarte w niej polifenole, ograniczają działanie tych enzymów, a tym samym ich zgubny wpływ na struktury skóry, jej jakość, jędrność, gładkość i poziom nawilżenia. Kosmetyki zawierające zieloną herbatę poprawiają nawilżenie i elastyczność skóry, także starzejącej się.

W badaniu…

 

prowadzonym przez 30 dni u 24 osób nakładano na skórę przedramienia produkt z 6% ekstraktu z zielonej herbaty. Zaobserwowano poprawę nawilżenia (zmniejszona ucieczka wody) i tekstury skóry widzianą jako zmniejszenie szorstkości oraz poprawę gładkości.

 

Zielona herbata bardzo pozytywnie wpływa na stan naczyń. Wspomniane wyżej ograniczające wpływ enzymów działanie przyczynia się do szczelności naczyń i ich mniejszej przepuszczalności. Szczelne naczynia to mniej zaczerwienień i obrzęków. Mamy tu także poprawę mikrokrążenia (kofeina) oraz działanie stymulujące na receptory uczestniczące w syntezie tłuszczy. To wszystko przekłada się na widoczność objawów cellulitu.

Poprawa krążenia oraz zmniejszenie stanów zapalnych i rozkładu składników budujących skórę to działania pozytywnie wpływające na tworzenie się blizn bez przerostów. Dodatkowo wskazuje się działanie antybakteryjne herbaty. Ogranicza ona tworzenie biofilmu np. przez gronkowca, co razem sprzyja poprawnemu gojeniu ran.

Bardzo ciekawy jest wpływ polifenoli zawartych w zielonej herbacie na przemiany testosteronu w skórze. Ograniczają one działanie enzymu 5-alfa-reduktazy  odpowiadającego za jego przekształcenie w DHT, które wpływa m.in. na produkcję sebum oraz wzrost włosa. Stosowanie zielonej herbaty w kosmetykach może zatem pozytywnie wpływać na redukcję ilości sebum oraz wypadania włosów.

W badaniu…

 

na 20 tajskich ochotnikach obu płci w wieku 20-35 testowano 2-7% ekstraktu z zielonej herbaty vs placebo. Zaobserwowano zmniejszenie przetłuszczania skóry – im wyższe stężenie ekstraktu, tym lepsze wyniki po 28 dniach.

 

W drugim zaślepionym badaniu z placebo, na 22 niepalących mężczyznach, przez 60 dni sprawdzano na policzkach w grupie 1) kosmetyk z 5% ekstraktu z zielonej herbaty vs placebo; w grupie 2)  5% ekstraktu z zielonej herbaty + 2,5% ekstraktu z lotosa vs placebo. Badanie sebumetrem wykazało redukcję sebum w obu grupach o około 25%.

 

Zielona herbata – dla kogo? Podsumowanie

 

Zieloną herbatę polecam więc nie tylko pić, ale i nakładać na skórę. Jako składnik kosmetyków może być pomocna skórom

  • wystawianym na działanie UV => bezpośrednia ochrona przed uszkodzeniami słonecznymi
  • starzejącym się => ograniczenie rozkładu substancji budujących skórę
  • podrażnionym, ze stanami zapalnymi lub podczas gojenia => działanie przeciwzapalne i usprawniające gojenie, poprawiające jakość blizny
  • naczyniowym => poprawa mikrokrążenia i stanu naczyń, zmniejszenie przepuszczalności i zaczerwienień
  • przetłuszczającym się => redukcja ilości sebum
  • z cellulitem => zmniejszenie przepuszczalności naczyń, obrzęków i rozkładu kolagenu, poprawa rozkładu tłuszczu
  • ze skłonnością do wypadania włosów => wpływ na cykl życia włosa

 

Propozycje kosmetyków z zieloną herbatą

 

Mam dla Ciebie listę kosmetyków z zieloną herbatą, które sprawdziłam na własnej skórze i w większości mają już swoje recenzje na blogu:

OCZYSZCZANIE

Tutaj polecam cudowne masełko do demakijażu Polemika z matchą (pełna recenzja), które świetnie emulguje i się spłukuje.

Jeśli wolisz coś do drugiego etapu, możesz pomyśleć o piance Resibo (pełna recenzja) – u mnie była po prostu ok, ale wielu osobom się podoba. W składzie także: łagodząca wakrotka azjatycka i antyoksydacyjna acerola.

 

OKO

W pielęgnacji okolicy oka na dzień wolę lżejsze, a na noc bardzo odżywcze konsystencje. Akurat zieloną herbatę znalazłam w 3 kremach wieczornych:

  • Cannamea (pełna recenzja) z ruszczykiem, CBD i witaminą C, jak ciepła kołderka na okolice oka 
  • Mad Hippie (pełna recenzja) z kofeiną i mnóstwem stymulujących skórę i poprawiających koloryt peptydów
  • beLoved (pełna recenzja) o konsystencji gęstego, wygładzajacego musu, z dodatkiem regenerujących fermentów i niacynamidu 

 

NAWILŻANIE/PIELĘGNACJA AKTYWNA

Jeśli stosujesz toniki, to tonik antyoksydacyjny Clochee (pełna recenzja), może być czymś dla siebie. Zielona herbata, róża i miłorząb stanowią dobre trio łagodzące i ochronne.

Zastanawiam się, jak to możliwe, że jeszcze nie opisałam serum polifukcyjnego Moistry. To utrabogaty kosmetyk, jeśli chodzi o skład (niacynamid, pantenol, witamina C, azeloglicyna), ale bardzo lekkiej i przyjemnej konsystencji. Odpowiedni praktycznie do każdej cery i przy każdym problemie!

Z Moistry używałam też kremu do cer problematycznych (pełna recenzja), który zawiera sporo składników antybakteryjnych, odblokowujących i przeciwzapalnych, jak siarka, drzewo herbaciane, czy konopie. Dla cer tłustych i trądzikowych.

Przy cerach tłustych i mieszanych fajnie może sprawdzić się także krem goja Asoa (pełna recenzja) – dość lekki, wchłaniający się prawie do matu, ale także stosunkowo odżywczy dzięki wąkrotce i bazie z hydrolatu różanego.

Jeśli skóra potrzebuje dodatkowego oczyszczenia, można sięgnąć po gotową maskę glinkową Asoa (pełna recenzja). Marka ma 3 kolory masek, zależnie od uzytej glinki – niebieska zawiera dodatek zielonej herbaty oraz koenzymu Q10. Oczyszcza najmocniej z tej trójki.

Dream of beauty od Alkmie (pełna recenzja) to maska, która może służyć również za krem na noc. Jest przyjemnie kremowa, mocno odżywcza i łagodząca, przez co rano daje świtny efekt miękkości.

Tymczasem do ciała UWIELBIAM balsam z iossi Deep Moisture Prebiotic Fast Absorbing Body Lotion (pełna recenzja) – lekki, nawilżający i o przecudownym, owocowym zapachu.

 

OCHRONA

Na koniec kilka kremów z filtrem:

  • Plantea Sun Shield SPF 50 (pełna recenzja) to gęsty, nieco pastowaty produkt, który po wsmarowaniu jednak nieźle wygląda na skórze i dobrze ją chroni
  • SPFy Beauty of Joseon oraz Skin1004 Hyalu-Cica mają znacznie lżejsze konsystencje i wykończenie z delikatnym glow. Wiosną/latem na pewno dostaną też własne recenzje 🙂

 

Źródła:

Arct Jacek i inni: Zielona herbata, w Pol J Cosmetol, 2016

Koch Wojciech i inni: Applications of Tea (Camellia sinensis) and Its Active Constituents in Cosmetics, 2019

 

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments